No icon

Francja - Nowe Ateny

MACRONLEAKS: COMING OUT? CZY MAKARON WYJDZIE Z SZAFY?

Niemal wszystkie media zachodnie potwierdzają aferę MacronLeaks. Portale Constitution.com  oraz Gotnews.com piszą, iż z 9 gigabajtów zhakowanych materiałów wynika, iż obecny monsieur president jest pederastą i znajduje się na liście mailingowej magazynu homoseksualistów „VestiareGay”. Materiały zawierają także inne ciekawe dokumenty, np. rachunki za zakup narkotyków online opłaconych bitcoinami przez Alaina Tourreta, jednego z szefów kampanii prezydenckiej Makarona. Chodzi o MM-3, będące połączeniem ekstazy oraz krystalicznej meta amfetaminy, które następnie zostały wysłane na adres rządowy (sic!) Jedno ze zdjęć przesłanych Makaronowi przez „VestiareGay” w ramach prenumeraty ukazuje homoseksualnego osiłka w samych obcisłych bokserkach, który rozpina sobie rozporek... z tyłu, prezentując oglądaczom gołe dupsko w okolicach odbytu, zapewne w charakterze lepu dla tęczowych much.
   
Według portalu Wesearch.com paryski półświatek tzw. elity jest od dawna świadomy homoseksualnych związków Makarona, a jego małżeństwo ze starszą panią ma być jedynie przykrywką, w zdemoralizowanej Francji paradoksalnie przysparzającą mu sympatyków ze względu na obowiązujący tam lewacki kod antykulturowy, będący swoistym terrorem powodującym iście Orwellowską autocenzurę, każącą oficjalnie popierać dewiantów w ramach patologicznej poprawności politycznej. Do publikacji zdjęć Makarona z „kochankiem” Pierrem Charonem, trzymającymi się za ręce przymierzał się francuski magazyn Closer, jednak po interwencji byłego prezydenta Francji, słynnego agenta CIA opisywanego przez portal Voltair.net  Nicolasa Sarkozy’ego, wycofał się z projektu, pomny zapewne na los nieszczęśników rozstrzelanych przez terrorystów państwowych w redakcji Charlie Hebdo.

Homoseksualizm, pedofilia oraz psychopatia elit rządzących na zachodzie nie stanowią  żadnej  tajemnicy, więc ewentualne potwierdzenie przypadku Makarona nie powinno nikogo dziwić. W kontekście zdrad, jakich Francja dopuszczała więc wobec Polski Stefan Kisielewski musi dzisiaj tryumfalnie uśmiechać się do nas  góry, bowiem jego  oczekiwanie wyrażone w Dziennikach zaczęło się właśnie ziszczać, za sprawą tej marionetki Rotszyldów:
 
„Pocieszam się tylko, że ta stara kurwa Francja odcierpi jeszcze za naszą krzywdę, zawsze nas zdradzała i sprzedawała!”

Warto także przytoczyć inną, wciąż aktualną konstatację Kisiela, która potwierdza starą prawdę, iż wiele musi się czasem zmienić, aby wszystko został po staremu:

„Dziś zdefiniowałem sobie, jaka jest różnica między Polską dzisiejszą a Polską „sanacyjną”: tę drugą znałem zresztą wcale nieźle, miałem już przecież dwadzieścia osiem lat, gdy wybuchła wojna. Otóż Polska przedwojenna była niejednolita, pełna dysproporcji, konfliktów, nieraz ubóstwa, rządzona niezbyt dobrze, z elitą władzy dość przypadkową. Niemniej jednak był to kraj normalny, w żaden sposób nie można by go określić jako dom wariatów. Natomiast Polska dzisiejsza to niewątpliwy i klasyczny dom wariatów: to wszystko, co w Rosji jest tragiczne czy dramatyczne, tu jest tylko operetkowe. Kraj z tajemniczą, nikomu nie znaną „elitą” na górze, rządzony w myśl doktryny, którą mało kto podziela, z prawami dziwacznymi i zawile sformułowanymi, egzystujący od przypadku do przypadku, w dużym stopniu dzięki korupcji i łamaniu tegoż prawa, nie informowany o niczym i mający wszystko w dupie, ale za to kierujący się węchem i siódmym zmysłem, kraj, gdzie wszyscy boją się czegoś nie nazwanego, nikt natomiast nie boi się oszukiwać i naciągać, wiedząc doskonale, że bez tego nie można by żyć, kraj, gdzie nikt nie wierzy w marksizm, a partia marksistowska ma dwa miliony członków — etc., etc. Jak z domu wariatów wyłonić się ma normalny naród?! Chyba że dom wariatów rozszerzy się na cały świat, co przy pomocy obłąkanych narodów Afryki i Azji (Arabowie!), a także nie w porę zbuntowanej bogatej młodzieży Zachodu jest zupełnie możliwe. Wtedy my okażemy się jeszcze najnormalniejsi, bo już przyzwyczajeni, zaprawieni.”

Comment