No icon

Świat - Nowe Ateny

CZY AMERYKAŃSKI GAZ JEST AMERYKAŃSKI, CZY TEŻ URZĘDNICY PAŃSTWA POLSKIEGO SĄ PASERAMI I ZORGANIZOWANĄ GRUPĄ PRZESTĘPCZĄ?

Mainstream ogłosił kolejny sukces rządu, a Departament Stanu USA wyraził zadowolenie z powodu „pierwszej dostawy amerykańskiego skroplonego gazu ziemnego (LNG)” do Polski. Korzyści mają być obopólne, ponieważ eksport ma wspierać zatrudnienie w USA oraz obniżać ceny energii „w krajach partnerskich”, a także przyczyniać się do osiągnięcia przez Europę jej celów w dziedzinie bezpieczeństwa energetycznego poprzez współpracę z wiarygodnym i podporządkowanym zasadom rynkowym dostawcą. Stany Zjednoczone gratulują Polsce tego istotnego kroku na rzecz zdywersyfikowania jej własnych źródeł energii i wzmocnienia europejskiego bezpieczeństwa energetycznego” – oświadczyła Heather Nauert, rzeczniczki Departamentu Stanu.

Jak mawiają Angole: Really?

Zdominowane przez syjonistów Stany Zjednoczone z pewnością mają powody do zadowolenia, ale czy może je mieć także Polska? Czy rzeczywiście mamy do czynienia z „wiarygodnym i podporządkowanym zasadom rynkowym dostawcą”, czy raczej z patologicznym oszustem, złodziejem i zbrodniarzem wojennym, agresorem siejącym po świecie „szok i przerażenie”, łupiącym napadane pastwa w przekonaniu o swojej wyjątkowości, zwanej tam oficjalnie ekscepcjonalizmem, znanym nam bardzo dobrze z postawy żydowskich emigrantów, których nasi przodkowie nieopatrznie wpuścili do kraju udzielając im z dobroci serca gościny, przez co utraciliśmy niepodległość oraz kontrolę nad własnym państwem, trwającym na naszych ziemiach co najmniej od 10 tysięcy lat, co potwierdzają zarówno wyniki badań genetycznych dotyczące Słowian, jak i  coraz częściej publikowane odkrycia archeologiczne.

Zostawiając na boku zbrodniczą naturę Stanów Zjednoczonych, ufundowanych na ziemi zagrabionej   Indianom, których wymordowali ok. 100 milionów osób, a resztę pozamykali w rezerwatach, warto się przyjrzeć kwestii wiarygodności tych ludzi. Czy USA mają w ogóle co eksportować, czy dysponują nadmiarem gazu LNG, na którym Polska mogłaby budować alternatywę energetyczną?

Interesujące dane znajdziemy w publikacji renomowanego Bloomberga, który pisząc o amerykańskim eksporcie gazu LNG  przedstawia poniższy wykres, z którego wynika, iż po 30-letnim okresie stagnacji w latach 1985-2015  w cudowny sposób amerykański eksport LNG poszybował w zeszłym roku o  ca. 400% w górę! Jakim cudem?! Co się takiego wydarzyło, że w ciągu zaledwie roku eksport „amerykańskiego” gazu skoczył czterokrotnie? To rzecz fizycznie niemożliwa. Zatem: skąd USA biorą ten gaz i czy w ogóle – jako USA - mają co eksportować?

LNG USA

Powyższy wykres Bloomberga  pokazuje gigantyczny wzrost eksportu LNG w 2016r. A więc kradną z Iraku, Libii, Syrii? Kupują od ISIS, wspierając ten stricte syjonistyczny (nowo)twór? Z pewnością takie wytłumaczenie wydaje się prawdopodobne, tym bardziej, że bilans energetyczny USA od lat pokazywał, że ten kraj jest importerem netto zarówno ropy naftowej, jak i gazu. To znaczy, że nie ma co eksportować, gdyż zużywa więcej, niż produkuje. Tak więc my, jako państwo polskie bylibyśmy zwykłymi paserami, na dodatek wyjątkowo podłego autoramentu, gdyż czerpiącymi korzyści z tragedii innych ludzi masowo mordowanych przez USA na Bliskim Wschodzie. Ponadto, kupując gaz od USA, a będąc krajem katolickim, wspieramy morderców naszych braci chrześcijan, albowiem dla nikogo nie jest przecież tajemnicą, iż Stany Zjednoczone oprócz Wielkiej Brytanii są głównym sponsorem terrorystów ISIS, zarówno bezpośrednio, jak i za pośrednictwem Izraela, kryptożydostwa z Arabii Saudyjskiej, czy Kataru.    

Jednak po sprawdzeniu światowych danych dotyczących LNG   u źródła , z których wynika, że USA są... na ostatnim miejscu pośród eksporterów zajmując zaledwie mikroskopijne 0,1% rynku, co  potwierdza tezę o braku samowystarczalności energetycznej tego kraju, wydaje się, że sama grabież gazu z Bliskiego Wschodu oraz Afryki Północnej to za mało, aby uzasadnić wzrost eksportu wskazywany przez Bloomberga.

Czołowym eksporterem LNG na świecie jest Katar, całkowicie podległy Stanom Zjednoczonym, podległym z kolei Izraelowi, a zajmujący 31,8% światowego rynku. Drugim co do wielkości eksporterem LNG jest Australia, posiadająca 12% rynku, będąca jednym z pięciu krajów syjonistycznego nadzoru globalnego najwyższego szczebla znanego jako „Five Eyes”.  Mamy więc najprawdopodobniej do czynienia z operacją syjonistycznego ataku ekonomicznego na Europę, Polskę oraz Rosję, skąd kupujemy gaz (znacznie taniej), w której to Rosji zły Putin wciąż trwa przy swoim i nie chce oddać ponownie władzy żydowskim bolszewikom, albo chociaż strzelić sobie w łeb, czy zginąć w „wypadku samochodowym”, co uniemożliwia dokończenie żydowskiej rewolucji bolszewickiej, aktualnie w przebraniu neoliberalnym, realizującej wciąż ten sam cel globalnego panowania.

Jak widać, USA nie mogą Polsce zagwarantować dostaw gazu, którego nie mają w nadmiarze, ponadto są krajem okupowanym przez Izrael i to żydostwo pociąga tam za wszystkie sznurki, co jest tajemnicą Poliszynela. Dlatego wikłanie się w porozumienia z tym krajem w kwestii energetyki należy traktować jako efekt niekompetencji urzędników w Polsce, albo zdrady. Raczej zdrady.

Jeśli uświadomimy sobie, że w Hajfie budowany jest potężny hub do transportu kradzionej przez żydostwo ropy oraz gazu z Bliskiego Wschodu do krajów europejskich i przypomnimy sobie enuncjacje prasowe  o budowie rurociągu wspólnie z Czechami, Słowacją, Węgrami dalej na południe, to  łatwiej pewnie będzie nam zrozumieć, że całe przedsięwzięcie ma na celu uzależnienie Europy, w tym Polski od paliw kopalnych w pełni kontrolowanych przez Izrael, a to oznacza koniec marzeń o niepodległości Polski. Powinniśmy eksploatować własne źródła ropy naftowej oraz opierać energetykę na zgazowanym węglu, geotermii i paliwie wodorowym. Możemy być w pełni samowystarczalni.

Comment

A PHP Error was encountered

Severity: Core Warning

Message: Module 'Phar' already loaded

Filename: Unknown

Line Number: 0

Backtrace: