No icon

Świat

ZBYT WIELCY BY UPAŚĆ - JAK HENRY PAULSON Z GOLDMAN SACHS URATOWAŁ ŚWIAT PRZED FINANSOWĄ APOKALIPSĄ

Obejrzeliśmy wczoraj zaległy film „Too Big To Fail” reklamowany na okładce jako „prawdziwa historia o kulisach kryzysu gospodarczego z roku 2008”, o którym New York Times pisał, że „każda scena oszałamia!”, a Wall Street Journal dodawał: „Niepowtarzalny!” i okazało się, że Hank Paulson, tak, ten sam miglanc, ten z Goldman Sachs, co to ma rewolwer Ala Capone w swoim gabinecie w specjalnej szklanej gablotce na ścianie (dlaczego nie Mayera Lansky’ego?), to kolejny żydowski święty, który dokonał rzeczy niesamowitej: uratował USrael (Szatany Zjednoczone) oraz cały świat przed finansową hekatombą. Solo.

Owoż, według scenariusza ów psubrat Paulson swą ciężką, tytaniczną pracą na stanowisku sekretarza skarbu USA i niewiarygodną wręcz determinacją urzędnika państwa doprowadził w końcu do tego, że bankierzy, będący sprawcami kryzysu 2008r. (w tym JP Morgan futrowany przez Morawieckiego polską sałatą), w końcu ugięli się i przyjęli od niego pieniądze amerykańskich podatników (a raczej Chińczyków, wierzycieli zbankrutowanych USmanów) - miliardy darmowych dolarów, których nota bene bankierzy w ogóle nie potrzebowali, ponieważ bilanse mieli pierwsza klasa, zarabiali bowiem gigantyczne fortuny na toksycznych derywatach utworzonych przez Goldman Sachs na bazie niespłacalnych kredytów hipotecznych „subprime”, łączonych następnie w pakiety, stemplowanych najwyższą oceną bezpieczeństwa inwestycyjnego, ratingiem AAA przez S&P, Moody’s oraz resztę koszernych agencji towarzyskich.

Jeden jednak pożytek płynie z tego idiotycznego filmu i to wcale niebagatelny, mianowicie: jest tam proste objaśnienie mechanizmu CDS (tzw. swapów), który gwarantował banksterom wyłącznie dochody, natomiast całe ryzyko wynikające ze sprzedaży programowo lewych derywatów przenosił na klientów, naiwnych inwestorów, w tym fundusze emerytalne oraz na ubezpieczyciela, na którego nieźle obeznany z liczbami sanchedryn a priori wytypował potentata AIG. Od samego początku akcji „kredyty subprime” dla mędrków Syjonu oraz dla całego gangu bankierskich typów spod ciemnej gwiazdy Ramfana było całkowicie jasne, że sprawa jest pewna, a projekt genialny w swej prostocie, więc musi przynieść im tryliony oraz władzę absolutną, ponieważ AIG jest zbyt duży, by upaść, Kongres do tego nie dopuści, albowiem upadek ubezpieczyciela–monopolisty musiałby powodować upadek FED-u oraz wszystkich żydowskich banków zaangażowanych w projekt przejęcia pełnej kontroli finansowej nad światem pro judaico bono, a tym samym gospodarczej i politycznej, a więc od samego początku nie istniało najmniejsze nawet ryzyko dla bankierów, którzy uwieńczyli swój sukces gigantycznymi bonusami.

Proste, ale jakie cwane! Święty Hank Paulson.

https://www.youtube.com/watch?v=pBkDo92wJ8E

Comment