No icon

Świat - Nowe Ateny

4 CZERWCA 1989: TAJNA OPERACJA MOST, CZYLI POCZĄTEK KOŃCA MARZEŃ O DEMOKRACJI W POLSCE

W dniu 4 czerwca 1989r. odbyła się w Polsce koszerna hucpa nazwana później pierwszymi wolnymi wyborami. Sporo na ten temat już napisano, więc większość czytelników nawet młodszego pokolenia ma pewnie świadomość, iż o żadnych wolnych wyborach mowy być nie może, a system, który został Polsce narzucony w ramach realizacji programu gospodarczego żydowskiej trojki Sachs/Lipton/Soros znany jako „prywatyzacja” wg tzw. „planu Balcerowicza”, spowodował całkowite przejęcie gospodarcze oraz finansowe kraju przez międzynarodowe żydostwo, Polaków zostawiając na lodzie, zgodnie z tym planem. Warto przy okazji wspomnieć, iż analogicznie dzisiejszy „plan Morawieckiego”, jest w istocie dziełem żydowskiej korporacji Boston Consulting Group (BCG), o czym szerzej pisał niedawno magazyn Money.pl

Nieprzypadkowo dokładnie tego samego dnia w dalekich Chinach zaczęła się realizacja innego planu amerykańskiego żydostwa, opracowanego przez Miltona Friedmana wraz z zespołem Chicago Boys, wprowadzonego w Państwie Środka w porozumieniu z tamtejszymi kacykami pod nadzorem CIA ze starym wówczas Bushem na czele, znanego obecnie jako chiński cud gospodarczy. W Chinach też nie było łatwo, jednak opisywana przez Naomi Klein procedura doktryny szoku sprawdziła się i tam doskonale, jak zawsze w przypadku, kiedy trzeba dokonać politycznej roszady. Protesty oraz czołgi wyprowadzone na plac Tien An Men w Pekinie widzieli wszyscy, oglądał je w wiadomościach cały zszokowany świat. I o to właśnie chodziło. O szok, wykorzystywany zgodnie z doktryną wielokrotnie, czasem nawet oficjalnie pod własną nazwą, jak podczas napaści militarnej na Irak pod kryptonimem.. „Szok i przerażenie”.

Czym zatem były wybory 4 czerwca 1989r., skoro nie miały kompletnie nic wspólnego ani z demokracją, ani z wolną Polską, stanowiąc formalne pokłosie zdrady wielokrotnie wykorzystywanego uprzednio w innych krajach patentu „Okrągłego Stołu” przejętego niemal całkowicie przez lokalne żydostwo, kiedy to jedna frakcja, tzw. „opozycyjna” z Bolkiem usadowionym w charakterze nieugiętego trybuna ludowego, zgodnie z oświadczeniem p. Pierzastego skierowanym do Frasyniuka dogadała się z frakcja drugą, zwaną złymi komunistami, prezentując efekt tej komedii jako wielki sukces, niczym te dzisiejsze PiSu?

Odpowiedź na to pytanie wymaga szerszego kontekstu oraz przyjęcia do wiadomości z pełnym zrozumieniem faktu, iż gra toczy się równolegle i wielowątkowo o absolutną dominację na świecie, będącą realizacją odwiecznego pragnienia żydostwa, święcie (o ile to dobre w ich przypadku słowo) wierzącego w to, iż władza nad wszystkimi „gojami” świata im się należy, jak psu miska, ponieważ została niegdyś obiecana ich domniemanym przodkom przez plemiennego anty-boga znanego jako Jehowa. Nie ma żartów - oni to mają na piśmie, spisane na pergaminie, a schowane wewnątrz czarnego kamienia w Al Kabie. Tak twierdzi ich antychrześcijański projekt, znany jako… islam, który jest niczym innym, jak krypto-religią mojżeszową, o czym pisaliśmy w Nowych Atenach w osobnym artykule.

Czym więc były te wybory?

Elementem planu pozwalającego żydostwu na zachowanie pełni wpływów żydokomuny w Polsce oraz przystąpienie do realizacji ostatniego już kamienia milowego projektu przejęcia kontroli nad światem. Premierem ustanowiono antychrześcijańskiego żyda Tadeusza Mazowieckiego, pismaka szkalującego niegdyś kler, któremu w odpowiedzi na zarzuty odnośnie pochodzenia dorobiono polską genealogię dla zmylenia przeciwnika, ogłaszaną następnie po medialnych jarmarkach, jako prawdę objawioną. Wkrótce po wyborach udał się do Nowego Jorku, gdzie w hotelu Astoria (będącym dziś własnością chińską) zapewnił amerykańskie żydostwo, iż Polska niezwłocznie przystępuje do realizacji tajnej operacji przerzutu ponad miliona żydów ze Związku Radzieckiego do Izraela, na co zgodę w 1988r. wyraził Breżniew. Operacja otrzymała kryptonim MOST, była prowadzona za pieniądze z naszego budżetu oraz utworzonej do tego celu spółki Art-B słupów Baksika i Gąsiorowskiego. Żydów z ZSRR przewożono na Okęcie, a stamtąd zabierały ich samoloty izraelskich linii lotniczych El Al. Tajne przesiedlenie miliona osób to nie jest sprawa prosta, przygotowania musiały trwać długo i obejmować przeróżne aspekty, od logistyki, zakwaterowania, wyżywienia, po ochronę, jednak mimo to pierwszy Boeing 747 z 300 żydami na pokładzie wystartował z Okęcia już pod koniec 1989r. Operacja trwała kilka lat, codziennie z Okęcia wielokrotnie startowały samoloty wypełnione żydami. W mediach „wolnej Polski” ani słowa. Równolegle odbywały się transporty żydów do Izraela z – jak pisze Julian Tuwim - „żydowskiej Mekki”, czyli z Wiednia oraz z Budapesztu, jednak nigdzie na taką skalę, jak z Polski. Nic dziwnego, skoro jak twierdził w swoim wystąpieniu w Sejmie dr Nabil, w Polsce pracuje 40 tysięcy żydowskich szpicli.

Do nadzoru operacji MOST została utworzona najsłynniejsza jednostka służb specjalnych w Polsce - GROM, co się wykłada: Grupa Realizacyjna Operacji Most. Kierował nią wtedy Jerzy Dziewulski. Tak jest, ta nasza domniemana chluba Gronosława Czępińskiego, to oczko w głowie rządu, ten przedmiot gigantycznej propagandy powstał wyłącznie dla celów nadzoru operacji MOST, ponieważ obawiano się, że jeśli całe przedsięwzięcie wyjdzie jednak na jaw, to może się spotkać się nieprzychylną reakcją społeczeństwa, które specjalnie wyszkolona w Izraelu jednostka GROM miała w razie potrzeby spacyfikować.

W książce Dariusza Wilczaka pt.: ”MOST. TAJNA OPERACJA PRZERZUTU ŻYDÓW MOSKWA-WARSZAWA-IZRAEL”, mającej być swoistą apologią chełpliwego żydostwa składaną samemu sobie, że takie cwane i zdołało przeprowadzić tak gigantyczną operację praktycznie bez wiedzy polskiego społeczeństwa, znajdziemy poza innymi bardzo ciekawymi także następującą informację:

„W operacji MOST brały udział polskie i izraelskie służby specjalne. Z polskiej strony wywiad, kontrwywiad Urzędu Ochrony Państwa i policyjni komandosi, a specjalnie powołana wtedy struktura została nazwana Grupą Realizacyjną Operacji Most(skrót tej nazwy wyjaśnia nazwę powstałej wtedy jednostki specjalnej GROM). Ze strony izraelskiej w Operację zaangażowane były Mosad, Szin Bet i Sayeret Matkal. Może zaskakiwać, jak niewiele dotąd powiedziano o Operacji, zarówno w Polsce, jak i w Izraelu…”

Autor książki prowadzi tam również rozmowę z Andrzejem Gąsiorowskim: „On wie po co przyjechałem. Ma opowiedzieć o swoim udziale w Operacji Most, o prapoczątkach i pieniądzach, jakie szły na aliję - wielki powrót żydów do Ziemi Obiecanej w latach 90. […] Art-B powstała po to, żeby w niedalekiej przyszłości mogła dojść do skutku alija? Ten powrót żydów ze Związku Radzieckiego i twój osobisty powrót?” – pyta Gąsiorowskiego. W odpowiedzi słyszy: ”To dobra teza”.

Ewakuacja żydostwa z Rosji, a także z krajów Europy za sprawą starego patentu terroru i propagandy (dawniej tzw. pogromów), którym wypłaszają żydów do Izraela od lat, była  jest z ich punktu widzenia konieczna w obliczu planowanej przez sanhedryn trzeciej i ostatniej już wojny w Europie, czego skutkiem jest np. Brexit, czyli uniezależnienie brytyjskiej żydolandii od Europy, niezbędne dla wymiksowania się z uczestnictwa w działaniach wojennych, aby zlokalizowana tam od kilkuset lat centrala Rotszyldów mogła bez przeszkód sterować całym przedsięwzięciem, kolejny już raz w historii obliczonym na wzajemne mordowanie się gojów, dającym następnie żydostwu możliwość panowania nad wyczerpanymi wojna narodami w imię zasady „dziel i rządź”

Jaka jest rola Chin? Chiny najwyraźniej zostały wyznaczone na następcę Stanów Zjednoczonych, potęgę militarno-gospodarczą mająca służyć żydostwu po wojnie w Europie i planowym upadku gospodarczym USA, jako siły okupacyjne świata. Stąd plan Miltona Friedmana oraz cud gospodarczy, a także rosnąca wciąż potęga chińska i zabezpieczony złotem juan wypierający z koszyka walut państw zachodnich kompletnie bezwartościowego dolara amerykańskiego. Chińczycy lepiej od Amerykanów nadają się na kapo w ogólnoświatowym, żydowskim obozie koncentracyjnym. Są fanatycznie zdyscyplinowani, zlaicyzowani przez żydowski bolszewizm, zmaterializowani przez żydowski neoliberalizm, znieczuleni moralnie przez powszechną aborcję, pojęcie wolności jednostki jest im obce. Poza tym sprawdzili się już w przeszłości. W żydowskim ZSRR pełnili funkcje zabójców z bezwzględnością równą żydom, a to spore osiągnięcie. W czasie wojny w Polsce było takie powiedzenie, że na terenach okupowanych przez ZSRR Polaka aresztuje Łotysz, przesłuchuje żyd, a rozstrzeliwuje Chińczyk.

Dziś kolejny żydowski zamach w Londynie. Ponownie ciężarówka. Dlaczego żydowski? Ponieważ zamachów terrorystycznych dopuszczają się wyłącznie terroryści, a prawdziwi terroryści są na świecie jedni jedyni i działają wspólnie w jednym jedynym, podanym wyżej celu, zjednoczeni doktryną powszechnej cosa nostry żydowskich żołnierzy zwanych „sajanim”, a stanowiącej, że każdy żyd na świecie jest w razie potrzeby szpiclem, chce tego, czy nie, i musi wykonywać ewentualne dyrektywy służb specjalnych, inaczej zostanie wykluczony z diaspory, a to oznacza ostracyzm oraz utratę wpływów, możliwości zarobkowania, a więc przeżycia. Wszyscy inni terroryści stanowią ich mniej lub bardziej świadome ekspozytury. W aktualnym systemie kontroli oraz inwigilacji świata przez służby specjalne de facto Rotszyldów znanym jako Five Eyes (USA, Wielka Brytania, Australia, Kanada, Nowa Zelandia), następnie kolejne podległe im podsłużby (Eyes) w całej Europie w ramach „współpracy międzynarodowej” oraz „walki z terroryzmem”, „wymiany informacji” (jednostronnej) nie jest możliwe żadne działanie terrorystyczne bez wiedzy i zezwolenia tych służb w pełni kontrowanych przez psychopatyczne żydostwo. Wykorzystywanie do nadzoru precyzyjnych satelitów, technologii cyfrowej inwigilacji jak PRISM, Google, Facebook, Twitter, Yahoo, itd., softwaru do rozpoznawania twarzy na ulicach, oceny stanu emocjonalnego osób, analizy tekstów wpisów zamieszczanych w Internecie, konstrukcji zdań, interpunkcji, błędów gramatycznych, preferencji  do totalnej kontroli społeczeństw świataZatem każdy zamach terrorystyczny musi być de facto niczym innym, jak celowym działaniem tych właśnie służb, . Nadchodzi czas rozstrzygnięcia: albo oni, albo my.

Comment