No icon

Polska

17 WRZEŚNIA 1939 ROKU SYNOWIE JANKIELA WJECHALI DO POLSKI NA SOWIECKICH CZOŁGACH, A ICH MATKI SZCZAŁY NA POLSKICH JEŃCÓW

Kiedy 17 września 1939 roku Armia Czerwona wkracza w granice Polski, w ślad za nią posuwają się wyspecjalizowane oddziały NKWD, które nie tylko doskonale orientują się w sytuacji, ale dysponują nawet listami „podejrzanych” Polaków, głównie podejrzanych o patriotyzm i przynależność do inteligencji. Czego nie dokonano w roku 1920, dokończy się teraz przy pomocy entuzjastycznie nastawionej do komunizmu ludności żydowskiej. W takich miastach jak Wilno czy Grodno, jako przewodnicy znający miejscowe drogi i przeprawy siedzą w sowieckich czołgach potomkowie Jankiela.

W pod lwowskich miasteczkach, wziętych do niewoli jeńców polskich, azjatycką metodą zakopuje się po głowę do ziemi, a stare Żydówki oddają na nich mocz.

„17 września 1939 roku na ulicy Niemieckiej w Wilnie – pisze gen. Zygmunt Berling – zamieszkałej wyłącznie przez burżuazję żydowską, spotkałem o godzinie ósmej rano dwa czołgi radzieckie oblężone przez tłum wiwatujących. Sami Żydzi. Starzy i młodzi, kobiety i dzieci śpiewali i obrzucali czołgi kwiatami – widocznie już wcześniej przygotowanymi na tę okazję. A że te czołgi zdławiły ostatni dech wolności na tej ziemi? Niech płaczą goje! Nu coo? Wasze przeszło! Teraz my – powiedział tam do mnie stary, znajomy Żyd. Dziś rozumiem, że był to zwiastun tego, co dopiero miało nastąpić.”

W tym samym wrześniu 1939 roku po złamaniu trzydniowej polskiej obrony Grodna – utworzona milicja żydowska rozstrzelała bez sądu wielu Polaków, żołnierzy i cywili „podejrzanych” o udział w obronie miasta. Świadkowie ocenili ilość ofiar z rąk tej milicji na około 3000 osób. Podobnie było w innych miejscowościach na wschodzie. Żydzi tworzyli milicję, która współpracowała z (żydowskim) NKWD i stosowała terror wobec Polaków. Tak powracał obecnie szczególny entuzjazm komunistyczny z roku 1920. „Gdy odbywał się jakiś wiec, manifestacja, czy inna radosna impreza, efekt wzrokowy był jeden – Żydzi. – Pisze Żyd, J.T. Gross we wstępie do książki „W czterdziestym nas Matko, na Sybir zesłali”. – Lekarz, Żyd z miasteczka Wielkie Oczy wspomina młodzież żydowską, która założyła, jak powiada „Komsomoł”, objeżdżała później cały świat strącając kapliczki przydrożne i rozbijając je.”

Do tej wypowiedzi Grossa należy dodać, że zanim Stalin zaczął wysyłać na Sybir Żydów (żeby zatrzeć ślady ich ludobójstwa) – Żydzi walnie przyczynili się do tego, aby już wcześniej znaleźli się tam Polacy, przede wszystkim inteligencja, księża, pisarze, dziennikarze, ziemiaństwo, urzędnicy. Cały, tak zwany socjalno apastnyj elemient, (społecznie niebezpieczny element). Oficerów i policjantów czekał Katyń.

Jeszcze w czterdziestym roku w podwarszawskim Otwocku, stara Żydówka odrzucając słowa współczucia swej polskiej znajomej powiedziała butnie:

„Nie potrzebujemy waszego litowania się nad nami, jeszcze przyjdzie czas, że my Żydzi, będziemy sprzedawali bilety do waszych kościołów.” Sprawdziły się te prorocze słowa. W Wilnie osobiście kupowałem bilet do kościoła Świętego Kazimierza, zamienionego na muzeum ateizmu.

Autor:
Stanisław Witkowski
„Żydzi, przestańcie KŁAMAĆ!!! O przestępstwach żydowskich w II Rzeczypospolitej i obecnych planach wobec Polski czyli kto ma płacić za holocaust”
Wydawnictwo OJCZYZNA
Warszawa 1994

Poruszając kwestię niewątpliwie należnych Polsce odszkodowań wojennych od Niemiec nie można zapominać o sowieckim ZSRR, który napadł na Polskę wspólnie i w porozumieniu z Niemcami 17 września 1939r., długo przygotowując się do tej napaści, bo oficjalnie już od 1922 roku, czyli od bolszewicko-niemieckiego traktatu militarnego w Rapallo, który umożliwił obejście zapisów Traktatu Wersalskiego i budowę potęgi żydowskiej, zarówno tej niemieckiej, spod znaku Goebbelsa, Heydricha („blond Mojżesza”), Franka, Eichmanna, Milcha, Mendelssohna, Hollaendera, Rogge, Techela, Goldberga, braci Zukertortów (obaj generałowie), Loefelholtza, admirała Kuhlentala, Warburga, Katza i dziesiątek tysięcy innych, w tym samego Hitlera-Schickelgrubera i jego żydowskiej żony Ewy Braun (której siostra była żoną hitlerowskiego kata Warszawy), o czym pisali Hans Frank w swoich dziennikach oczekując na egzekucję w Norymberdze po nawróceniu na katolicyzm, czy Jurgen Koehler w swojej książce z 1940r., jak i tej sowieckiej, otwarcie żydowskiej, bolszewickiej na terenie ZSRR.

Werner Goldberg, żyd, na  zdjęciu z gazety niemieckiej 1939r. z podpisem: "Idealny żołnierz niemiecki".

Jednak roszczenia odszkodowawcze należy kierować nie tylko do Rosji, ale przede wszystkim do Izraela, jako bandyckiego państwa apartheidu, które okradło Polskę ze sporej cześci należnych reperacji, będącego bezpośrednim spadkobiercą kadr ZSRR; w końcu Sowdepia to był twór stricte żydowski, gdzie Rosjanie byli takimi samymi ofiarami, jak i Polacy. Warto pamiętać, że żydowscy bolszewicy wymordowali od 70 milionów do 100 milionów Rosjan (jak podaje noblista Alexander Sołżenicyn), a w Katyniu obok masowych grobów Polaków znajdują się takie same groby Rosjan zamordowanych strzałami w tył głowy przez sowiecka żydokomunę ZSRR. Liczba Rosjan pomordowanych w tamtym rejonie sięga 40 tysięcy ofiar.

Friends will be friends...

Żydzi, wygnani za swe zbrodnie i oszustwa ze wszystkich chyba państw świata poza Polską, przyjęci przez naszych przodków gościnnie, po słowiańsku, zawsze Polski nienawidzili. Mieli swój olbrzymi udział w trzech kolejnych rozbiorach naszego kraju, rozmyślnej pauperyzacji polskiego społeczeństwa, degeneracji alkoholem, narkotykami, pornografią, propagowaniem dewiacji, są winni eksterminacji polskiej inteligencji zarówno w umownym Katyniu, jak i za rządów powojennej żydokomuny bolszewickiej, a dziś doświadczamy rozbioru IV oraz rządów bezprawia i niesprawiedliwości pod okupacją polityczną, gospodarczą, ekonomiczną i militarną naszego odwiecznego wroga wewnętrznego, tym razem przebranego w maskę neoliberalną, poukrywanego perfidnie pod skradzionymi nam nazwiskami i sterującego szabesgojami za pomocą ich żon – funkcyjnych od zawsze Esterek oraz żydowskich w 100% dzieci (bo z matki żydówki), stanowiących narzędzia szantażu emocjonalnego, przez co niemożliwe jest odgórne podjęcie działań odwetowych wobec tej wyjątkowo podłej en masse korporacji. Niszczą nasze państwo, naszą tradycję, kulturę, działają otwarcie przeciwko nam realizując swój partykularny interes szowinistyczny „chorych obłąkańców” jak pisał Julian Tuwim, kosztem dobrotliwych gospodarzy, którzy wpuścili ich w dobrej wierze do własnego kraju, spotykając się zamiast z wdzięcznością, to z bezczelną agresją, przejęciem rządów, absurdalnymi roszczeniami, z sabotażem państwa, programową dywersją ideologiczną, niewolą ekonomiczną oraz wyrywaniem paznokci obcęgami i eksterminacją strzałami w tył głowy.

Wkrótce się pewnie doczekamy oficjalnego uznania Polaków przez żydowskie media mainstreamu oraz wszelkiej maści żydowskie de facto NGO, za sprawców tzw. holokaustu, a Hitlerowi zasadzą drzewko w Yad Vashem, jako sprawiedliwemu pośród narodów świata, który osobiście uratował wiele żydowskich istnień – niemożliwe? Wszystko jest możliwe przy tak diabelskiej sensu stricto przewrotności. Ponadto Hitler istotnie uratował wielu żydów, przyznając im nietykalność za sprawą tzw. Genehmigung. Amerykańsk historyk prof. Mark Rigg żydowskiego pochodzenia podaje w swojej książce "Żydowscy żołnierze Hitlera", których liczbę określa w samej tylko Abwehrze na 150 tysięcy (!), iż 16 tysięcy oficerów - żydów uzyskało specjalne, oficjalne zezwolenie na służbę w Wehrmachcie. Sam Hitler osobiście w 1942r. przyznał 258 żydom Genehmigung, a 394 żydów otrzymało od niego świadectwo krwi niemieckiej. Czyż nie zasługuje na swoje drzewko?

Hitler z kolegą, gen. Karlem Latzmannem, żydem.

Powstaje całkiem poważne pytanie: kto właściwie napadł na Polskę w 1939r., skoro po obydwu stronach, zarówno sowieckiego ZSRR stricte żydowskiego od samego zarania, jak i hitlerowskich Niemiec, tak istotną rolę odgrywali żydzi i to właśnie żydzi byli oraz wciąż są beneficjentami tej wojny mimo tzw. holokaustu, systematycznie zmniejszanego oficjalnymi danymi, jeszcze niedawno reklamowanego jako 6 mln ofiar Auschwitz (gdzie żydów w ogóle nie było - ginęli w innym obozie, w Brzezince, dobrych kilka kilometrów dalej), po czym wielkość tę systematycznie zmniejszano i na wielojęzycznych tablicach Muzeum Auschwitz widnieje dzisiaj półtora miliona ofiar wszystkich narodowości, a więc w sumie 27 różnych, natomiast żydowska Polityka piórem bodajże p. Passenta pisała niedawno o niecałym milionie ofiar żydowskich. Znając ich skłonność do przesady, zobaczymy jaki wynik zostanie podany za kilka lat.

Generał Gotthard Heinrici - żyd

Niewątpliwie cześć żydostwa była od końca wojny eksterminowana przez formalnie niemiecką machinę śmierci - w praktyce często na żydowski rozkaz hitlerowskich notabli, przy udziale armii 150 tysięcy żydowskich żołnierzy Hitlera tylko w Abwehrze, aż po żydowskie Sonderkommando obsługujące piece krematoryjne - jednak ucierpiała głównie żydowska biedota ze Wschodu, zwana przez swych zachodnich pobratymców pogardliwie Ostjuden. Powszechnie znane są opinie, iż żydostwo udające mimikrą przynależność do świata zachodniego, szczerze nienawidziło swoich braci ze wschodu, gardziło nimi, wstydziło się ich, bywało że otwarcie życzyło im śmierci. Z perspektywy czasu termin „holokaust” wydaje się być terminem precyzyjnym, idealnie odzwierciedlającym stan faktyczny, oznacza bowiem z greckiego tyle co „ofiara całopalna”, zapewne na ołtarzu Molocha, jeśli go utożsamić z antybogiem.

Ofiara z własnego plemienia nie jest pośród żydostwa niczym nowym, to część oficjalnego programu spisanego czarno na białym, dla osiągnięcia celu wyższego, jakim jest psychopatyczne pragnienie panowania nad światem tej patologicznej, szowinistycznej korporacji, bo trudno tu mówić o narodzie w świetle publikacji żydowskiego historyka z Hajfy prof. Shlomo Sanda pt.: „The Invention of the Jewish People”.

Jeśli chodzi o żydowskie zyski z tej wojny, to są potężne i wielorakie: od powstania rasistowskiego państwa apartheidu Izrael już w 1948r., po bezkarność żydostwa na całym świecie wskutek szantażu emocjonalnego domniemanej ofiary wykoncypowanego przez same żydostwo „ antysemityzmu”, okradającego i rujnującego bezczelnie świat parabankowością Rotszyldów, derywatami Goldman Sachs Blankfeina, ratingami Moody’s i Fitch’a, spekulacją lewarami w funduszach hedgingowych Sorosa, manipulacją kursami walut za sprawą LIBOR-u przez londyńskich banksterów, oszukańczymi, absurdalnymi „instrumentami finansowymi” w tym tzw. „kredytem we frankach szwajcarskich” mimo upływu ponad dekady spłat wciąż rosnącym (!), niespłacalnym, aż po frakcyjną  bankowość i dowolny druk pustego pieniądza QE rozdzielanego następnie wagonami między swoim plemieniem na ujemne oprocentowanie. To tylko mały fragment korzyści osiągniętych przez żydostwo wskutek drugiej wojny światowej, bo są jeszcze słynni „krwawi milionerzy” wzbogaceni na wojnie, są gigantyczne odszkodowania wyłudzone przez Izrael od Szwajcarów, Niemców oraz wielu innych nacji,  jest okupacja polityczna i gospodarcza USA oraz Unii Europejskiej i poszczególnych jej państw, są giełdy towarowe i papierów „wartościowych”, jest żydowska dominacja w Chinach, itd., można wyliczać godzinami.

Nie twierdzimy, iż żydostwo nie poniosło ofiar w trakcie tej wojny, szczególnie w jej końcowej fazie, kiedy trzeba sobie było wyrobić alibi przed światem, żeby nie zawisnąć na szubienicy, bo zachowały się przecież dokumenty, filmy z getta (które żydostwo próbowało nieudolnie dezawuować w produkcji Yael Hersonsky „Niedokończony film”), bon moty typu "bawią się jak w getcie!" przypominające żydowskie juble, burdele i tancbudy z kawiorem, szampanem i eleganckim towarzystwem oraz trupami biedoty umierającej na schodach z głodu, relacje świadków np. Icchaka Kacenelsona, itd. Jednak Polaków na przykład, wobec których była prowadzona oficjalna polityka eksterminacji od samego początku wojny, zginęło wielokrotnie więcej: podczas spisu powszechnego w 1938r. było nas niemal 40 milionów. Po wojnie zostało 20 milionów. Gdzie jest 20 milionów Polaków? Odejmując 1 milion wymordowanych żydów i milion tych, co zwiali, gdzie jest 18 milionów Polaków? Odejmując tych, którzy mogli uciec przez góry z Generalnej Guberni na terenie której nie można się było swobodnie przemieszczać, powiedzmy dodatkowy 1 milion osób, gdzie jest 17 milionów Polskich obywateli?? 17 milionów!

Marszałek Erhard Milch - żyd

Wiele lat temu Lwowiak przesiedlony do Wrocławia, świadek tamtych wydarzeń, który wstąpił wkrótce do partyzantki opisywał mi sceny z wkroczenia sowieckiej żydokomuny do Polski we wrześniu 1939r. Mówił, że lokalni żydzi natychmiast przystroili się w opaski na ramionach i utworzyli paramilitarne jednostki ściśle współpracujące z NKWD. To samo pisał Melchior Wańkowicz. Pędzili polskich jeńców pałkami, jak swych żydowskich pobratymców w warszawskim getcie na Umschlag i do komór gazowych, złorzeczyli im, zdarzało się, iż wkładali Polaka między dwie długie dechy, przebijali ćwiekami, a następnie przepiłowywali ciało na żywca ręczną piłą. Tak potworne okrucieństwo nie mieściło mi się wówczas w głowie, ale wspomniany Lwowiak to poważny i wiarygodny człowiek, nauczyciel. Gruntowne studia nad podłym fenomenem żydostwa potwierdziły jego słowa z wielu źródeł. Pisał o nim choćby Albin Siwak w swojej trzyczęściowej książce „Bez strachu”, relacjonując jak żydowscy bandyci udający partyzantkę (tak, tak, ci sami, o których hagiograficzny film nakręcili w Hollywood z Danielem Craigiem w roli głównej) mordowali prawdziwych polskich partyzantów z AK przybijając ich czaszki do podłogi wielkimi gwoździami przez oczodoły. Taka gmina…

W roku 1936 ks., kardynał August Hlond pisał:
„(…) Faktem jest, że Żydzi walczą z Kościołem katolickim, tkwią w wolnomyślicielstwie, stanowią awangardę bezbożnictwa, ruchu bolszewickiego i akcji wywrotowej. Faktem jest, że wpływ żydowski na obyczajność jest zgubny, a ich zakłady wydawnicze propagują pornografię. Prawdą jest, że Żydzi dopuszczają się oszustw, lichwy i prowadzą handel żywym towarem, prawdą jest, że w szkołach wpływ młodzieży żydowskiej na katolicką jest na ogół, pod względem religijnym i etycznym ujemny.” A czyż dzisiaj tak wiele się zmieniło? - pyta Stanisław Witkowski.

Generał Helmut Willberg - żyd

Kilka dni temu do Polski wjechała kolejna partia US-manów na czołgach "Abrahamy" (zdrobniale "Abrams").  W migawce "Dziennika" jako żołnierz amerykański wystąpił David Shapiro - żyd.

 

Artykuł stanowi prywatną opinię autora.

Comment

A PHP Error was encountered

Severity: Core Warning

Message: Module 'Phar' already loaded

Filename: Unknown

Line Number: 0

Backtrace: