No icon

Polska

USTAWA MORAWIECKIEGO O STREFACH EKONOMICZNYCH TO AKT WOJNY WYPOWIEDZIANEJ POLSCE I POLAKOM

Morawiecki – człowiek wielu talentów, któremu dla ocieplenia wizerunku żydowskiej bryły lodu  bez sumienia z uśmieszkiem psychopaty, każą śpiewać (#MorawieckiSings), wkrótce pewnie tańczyć, jodłować i stepować - właśnie ogłosił, że Polska zostanie przekształcona w jedną wielką strefę ekonomiczną. Złożył odpowiednią ustawę w Sejmie tak, jak zapowiadał podczas tzw. Forum Ekonomicznego w Krynicy. Będzie obowiązywała od Nowego Roku 2018, a więc już niebawem. Na jej podstawie każda gmina w Polsce może się stać „atrakcyjną strefą inwestycyjną”, gdzie żydowskie albo kryptożydowskie firmy pozwalniane zostaną z podatków na 10 do 15 lat.

Wg ustawy zwolnienia podatkowe będą wymagały inwestycji, i tak: w rejonach najbiedniejszych, na Ścianie Wschodniej trzeba będzie wyłożyć 200 tysięcy PLN. Natomiast w Warszawie minimum 2 miliony PLN. Skąd ubogi, bo okradany przez państwo oraz szemraną „finansjerę” żydowską Polak ma wziąć takie pieniądze? Z dotacji administrowanych przez koszerną patologię? Nie otrzyma. A jak otrzyma, to go za kilka lat wrogo przejmą i zniszczą dopatrując się „niprawidłowości”, albo wpędzą w długi jak rolników, którym zamiast rodzimych Ursusów każą kupować 2 razy droższe traktory produkowane w Holandii, dofinansowywane w 50%, reszta na kredyt.

Zatem ustawa Morawieckiego (pewnie tak samo słupa Morawieckiego, jak żydowski ”plan Morawieckiego” napisany przez Boston Consulting Group, opisywany przez Money.pl) to pomysł z piekła rodem, uderzający bezpośrednio w naszą drobną przedsiębiorczość, w małe firmy, często rodzinne, tworzące 100% Produktu Narodowego Brutto, stanowiące 99,8% wszystkich firm w Polsce, tworzące 2/3 PKB,  zasilające w 98% budżet RP, gdyż korporacje podatków nie płacą.To sabotaż kraju na szybkiej ścieżce, a raczej już wielopasmowej autostradzie wiodącej do oficjalnej judeo-Polonii, tworzący w całej Polsce nierówności fiskalne oraz uprzywilejowane „nadzwyczajne kasty” gównianych "inwestorów zagranicznych" z izraelskich startupów defraudujących kapitał z polskiego budżetu, zabijający wolny rynek, w efekcie przekształcający Polskę w jeden wielki obóz pracy przymusowej, gdyż w konkurencji z oszustami nafutrowanymi gotowizną z dotacji budżetowych oraz UE, a przede wszystkim tę elektroniczną, wyczesaną z powietrza przez  FED, a następnie JP Morgan, Goldman Sachs i s-kę, polski przedsiębiorca nie ma żadnych szans. Musi upaść. Tych, którzy będą się opierali zniszczą kontrolami skarbowymi, „prewencyjnym” blokowaniem kont oraz posądzeniami o wyłudzenia VAT, do czego przygotowywany jest właśnie grunt akcją propagandową nagłaśnianą w mediach, a także standardowymi w kraju bezprawia i niesprawiedliwości aresztami wydobywczymi, trwającymi po kilka lat.

Slajd z "planu Morawieckiego"

Jak to się dzieje, że tak reklamowany przez Morawieckiego wzrost PKB jest oszustwem i nie stanowi wskaźnika zamożności Polaków, ani wzrostu polskiej produkcji. W rzeczywistości PKB rośnie, a zamożność Polaków spada. Dzieje się tak dlatego, że do PKB wlicza się wszystko, a więc także gigantyczne obroty zagranicznych  korporacji, w tym hipermarketów, a w UE nawet prostytucję i handel narkotykami. Zatem jeśli rośnie liczba burdeli zasilanych dziewczynami z masowych łapanek w Afryce, sprzedawanych następnie przez odwiecznych handlarzy żywym towarem do Europy, to równocześnie rośnie nam PKB. Jeśli rośnie przemyt narkotyków z Afganistanu przez centralę dystrybucyjną w amerykańskiej bazie wojskowej Bondstill w "Kosowie", a także organów ludzkich wyciętych ofiarom wojen, to rośnie PKB. Jeśli w Polsce prowadzi bezproduktywną spekulację zaproszony przez Morawieckiego JP Morgan, na skalę gigantyczną, dołączając do już funkcjonujących w Polsce oszustów-pasożytów Goldman Sachs oraz szefów wszystkich szefów - Rotszyldów, to możemy spodziewać się wzrostu PKB na poziomie 7%, 10%, 15%, a nawet 50%. Czy taki wzrost PKB przekłada się na dobrobyt Polaków? W żadnym wypadku.

Slajd z "planu Morawieckiego" - PKB rośnie, dochód Polaków spada

Czy w Polsce rzeczywiście wydarzył się cud i jest tak dobrze, jak mówi propaganda medialna w TVP zarządzanej przez Jacka Kurskiego, serwującego nam żenującą tandetę w każdej dziedzinie, od gadających pustych łbów, po niezrównane miernoty jak słynny Zenek Martyniuk na Sylwestra? Czy płace Polaków istotnie rosną, a średnia krajowa to powszechny standard? Według samego Morawieckiego, a właściwie tych, którzy mu ten "plan" napisali, średnia krajowa to mit, przedstawiony na poniższym slajdzie.

Slajd z "planu Morawieckiego" - mit średniej krajowej

Czyżby od ustanowienia słupa Morawieckiego superministrem wszystko się nagle zmieniło, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki? Nie ma takiej opcji. Bez wzrostu liczby polskich przedsiębiorstw, a tym samym miejsc pracy dla Polaków (pamiętamy, że korporacje zagranicznie to tylko 0,2%) tworzących realne bogactwo w postaci Produktu Narodowego Brutto nie może być mowy o wzrście dobrobytu. Jednak, aby firmy w Polsce powstawały oraz funkcjonowały bezpiecznie, muszą móc pozyskiwać finansowanie, a także mieć pewność, iż aparat państwa, w tym fiskalny, będzie im służył, a nie tępił ich, okradał oraz prześladował na każdym kroku. Finansowania małych przedsiębiorstw jak nie było, tak nie ma i na nic nie zda się medialna propaganda, że pieniądze w Polsce leżą na ulicach. Nie leżą. Oficjalnie zaledwie 8% (!) szczęśliwców korzysta z kredytowania. Pewnie większość z nich zostanie wkrótce wykończona.

  

Jaki priorytet przyświeca rządowi PiS, na czym chce budować dobrobyt Polaków? Niestety, nie chce go budować w ogóle, w zamian mamy programową pauperyzację społeczeństwa oraz stricte kryminalną osłonę aparatu państwa dla banksterskich złodziei okradających Polaków "na franka szwajcarskiego", opcjami, polisolokatami, itd. Zamiast promowania oraz finansowania polskiej przedsiębiorczości, rząd PiS zaprasza do Polski zagraniczne korporacje, zwalnia je z podatku dochodowego, z podatku od nieruchomości oraz dotuje naszymi pieniędzmi ukradzionymi z budżetu przyznając granty na inwestycje i granty na zatrudnienie. To nie jest przypuszczenie, tylko oficjalny program zawarty w założeniach "programu Morawieckiego" na poniższym slajdzie.

 

Trzeba zdawać sobie sprawę, że następnym krokiem po "strefach ekonomicznych" są obozy koncentracyjne dla Polaków jak za żydokomuny (opisane w książce p. Mateusza Wyrwicha "Obozy Pogardy") oraz obozy śmierci. Aczkolwiek musi je poprzedzić holokaust polskiej młodzieży, analogicznie jak ten w Powstaniu Warszawskim, dla wyeliminowania potencjalnego oporu wówczas przeciwko żydokomunie, a dziś judeo-Polonii. Ewidentnie jest już szykowany przez prawdopodobnych mocodawców Macierewicza z Kosher Nostry, fałszywie opisywanej przez wynajętego do brudnej roboty  p. Piątka jako rosyjskiej, być może nawet bez jego świadomości, choć to mało prawdopodobne,  za sprawą mobilizacji organizacji paramilitarnych oraz Obrony Terytorialnej, które w ramach art. 5 rzucone zostaną na krótką, żydowską wojnę Ukrainy (czyli globalnego żydostwa), a wkrótce NATO, z Rosją, w charakterze mięsa armatniego, jednak dostatecznie długą, aby potencjalny opór w Polsce stłamsić na kolejnych kilkadziesiąt lat. Rosja (póki nie obalą Putina, który ściga żydowską mafię typu Chodorkowski i s-ka oraz autentycznie walczy z żydowskimi barbarzyńcami ISIL) dostanie pewnie połowę Ukrainy, a druga połowa z potężnymi złożami ropy naftowej znacznie przekraczającymi granice Polski, eksploatowanymi już przed wojną, przypadnie judeo-Polonii z akcentem na "judeo", co zostanie ogłoszone jako realizacja rzekomej polityki Jagiellońskiej oraz Międzymorza Marszałka Józefa Piłsudskiego, "wdrażanej" systemetycznie przy pomocy Grupy Wyszehradzkiej, którą to grupę zakłamany rząd marionetek w Polsce chce wyrolować, czego świadecwem jest obecność na ostatnim spotkaniu premiera Izraela i zbrodniarza wojennego zarazem, niejakiego Netanjahu. Zresztą, doskonale zdają sobie z tego sprawę zarówno Victor Orban jak i Robert Fico, co można wnioskować po ich wypowiedziach, ale nie chcą psuć projektu, gdyż w przyzwoitej, uczciwej formie byłby bardzo potrzebny, a rząd w Polsce dziś jest ten, jutro będzie inny i po prezydencie kłamcy et consortes pozostanie tylko przykre wspomnienie, leżące gdzieś na śmietniku historii. Ponadto daje możliwość stawienia oporu komisariatowi UE, co samo w sobie jest już solidnym argumentem za dla wszystkich krajów Grupy.

Morawiecki powinien raczej ogłosić, że Polska zostanie przekształcona w jedną wielką strefę okupacyjną, Generalną Gubernię 2.0 nadzorowaną przez  kapo z lokalnych Judenratów, niczym „Łapiński" w kancelarii prezydenta, zapewne brat bliźniak niejakiego Johny’ego Danielsa, przynajmniej sądząc po charakterystycznej urodzie oraz łysych pałach obu jegomości. Daniels, żydowski agent, doradca szefa sztabu armii izraelskiej oraz rządu Izraela, został uznany przez niemiecką gazetę Algemeiner za jednego ze stu najbardziej wpływowych żydów na świecie. Zajmuje się „zarządzaniem percepcją”, co oznacza, iż odciąga lub przyciąga uwagę do i od  zdarzeń, osób oraz idei. Para się więc działalnością, będącą od wieków samą esencją żydowskiej korporacji: kłamstwem i manipulacją. Pewnie po godzinach pożycza na procent w jakimś lombardzie. Jeśli ktoś nie widział, warto zobaczyć na filmiku z Twittera jak koszerna V kolumna traktuje gojów w osobie np. ministra Jakiego, jedynego chyba wciąż przyzwoitego człowieka w tym całym towarzystwie, choć chcemy wierzyć w dobre intencje p. Ziobry: https://wpolityce.pl/polityka/361366-dziwna-mowa-ciala-lapinskiego-w-tvn-internauci-zwracaja-uwage-na-mimike-rzecznika-prezydenta-wideo


 
Na stronie facebookowej  Pro Futuris, stowarzyszenia Polaków okradanych przez koszerną mafię „na franka szwajcarskiego”, pojawiła się dziś informacja z mediów wraz z powyższą fotografią, że Morawiecki podczas posiedzenia sejmowej Komisji Gospodarki, zapytany o egzekwowanie przestrzegania sądowych wyroków w sprawach „frankowych” (bo są przez banki ignorowane) powiedział:

„…O tych niezgodnych z prawem zapisach, które zostały zakwestionowane przez sądy. Ja uważam, że natychmiast we wszystkich takich przypadkach, gdzie sądy zakwestionowały jakiekolwiek klauzule w tych umowach kredytowych, one nie powinny być stosowane przez wszelkie banki, mało tego, uważam, że w takich przypadkach powinien nastąpić tez zwrot środków – w zależności od  tej klauzuli, która została uznana przez sąd za niedopuszczalną – powinien nastąpić zwrot kosztów dla obywatela, dla kredytobiorcy, jeżeli jakakolwiek taka klauzula jest.”

Dziennikarz piszący artykuł dopisał: „Zatem odpowiedzialny za gospodarkę i finanse państwa wicepremier dał jasną wytyczną Komitetowi Stabilności Finansowej, a także wszystkim państwowym urzędom za tę sferę odpowiedzialnym. Że już nie muszą się wstydzić działać na rzecz konsumenta i obywatela, że mają wreszcie skutecznie zmusić łamiące prawo banki do natychmiastowego usunięcia ze wszystkich umów wszystkich klauzul sądownie zakazanych.”

W komentarzu, jeden z „frankowiczów” na profilu Pro Futuris dodał:

„Parole, parole, ja wam to, Morawiecki pie…, sorry – chromolę. Tak dla odmiany, bo patologicznego kłamcy Dudy nikt już przecież nie słucha i nie traktuje poważnie, a żałosna hucpa z wizytami w pałacu prezydenckim kurdupla, owego "męża swego kota" musi budzić jedynie politowanie.  BTW, jakim prawem cieć jeździ rządowymi limuzynami na sygnale?? Za kogo się to to uważa? Spotyka się oszust z oszustem, ot choćby: „Nie będę premierem, jeśli mój brat zostanie prezydentem…”

Wpis był znacznie dłuższy, merytoryczny, odzwierciedlający stan faktyczny, lecz został bardzo szybko usunięty z Facebooka przez administratora Pro Futuris, dlatego nie zdążyliśmy wykonać kopii. Już wcześniej dochodziły do nas sygnały o niebywałej cenzurze na innej stronie stowarzyszenia „frankowiczów” Stop Bankowemu Bezprawiu, gdzie poszkodowani ludzie byli banowani dziesiątkami, a może setkami, odrącano z premedytację najbardziej aktywne osoby. Mamy więc do czynienia z totalną infiltracją oraz rozgrywaniem przez zagraniczne służby specjalne środowiska stanowiącego potencjalnie gigantyczną siłę polityczną w liczbie 2 milionów bezpośrednio poszkodowanych osób, a wraz z przyjaciółmi znacznie większą, nieporównywalną w stosunku do liczby partyjniaków wszelkiej maści funkcjonujących aktualnie w Polsce. Polacy okradani „na franka” gdyby się zjednoczyli, co jest koszmarnym snem polityków i  banksterstwa, mogliby w Polsce rządzić samodzielnie.

Sprawa "frankowiczów" to papierek lakmusowy rzeczywistych intencji kierowników PiSu, kimkolwiek są. Pokazuje jasno, że interesy polityczne, społeczne, ideologiczne oraz gospodarcze żydowskich oszustów finansowych oraz wszlkich innych są dla rządu i prezydenta priorytetem. Moglibyśmy się założyć, że na rozkaz banksterstwa gotowi byliby kierować Polaków do komór gazowych, gdyby nie opinia publiczna. Już dziś skazują ich na śmierć przez swoją kolaborację z banksterstwem.

Byś może inicjatywa obywatelska p. Konrada Daniela prowadzącego bardzo sensowny kanał informacyjny Podziemna TV na YouTube zainicjuje przebudzenie oraz pospolite ruszenie Polaków systematycznie okradanych i okłamywanych przez polityków i mainstream, zgodnie z tezą Henryka Pająka, którego książki polecamy, a szczególnie ostatnią, zatytułowaną „Stulecie łotrów”. Teza brzmi następująco:

"Trzymają nas w ciemności jak pieczarki i karmią gównem”

Nic dodać, nic ująć.

 

Artykuł jest osobistą opinią Autora.

Comment

A PHP Error was encountered

Severity: Core Warning

Message: Module 'Phar' already loaded

Filename: Unknown

Line Number: 0

Backtrace: