No icon

Polska

REPARACJE WOJENNE OD NIEMIEC - OK, ALE CO Z REPARACJAMI OD USA, UK ORAZ IZRAELA?

Sporo się ostatnio mówi o reparacjach należnych Polsce od Niemiec za zniszczenia dokonane podczas II Wojny Światowej i bardzo słusznie, aczkolwiek w wydaniu partyjniaków jest to jedynie retoryczne pustosłowie mające na celu pozyskanie elektoratu, nic poza tym, ot, cyniczna mowa trawa. Ewidentny dług Niemiec wobec Polski zaczynają potwierdzać także sami Niemcy, jak tamtejszy historyk Karl Heinz Roth. To dobrze, jednak reparacje od Niemiec choć są koniecznością to nie tylko jako rekompensata poniesionych przez Polskę strat materialnych, gdyż podnieść należy także straty ludzkie, te prawdziwe, wynikające z prostego rachunku różnicy pomiędzy liczbą Polaków wg Spisu Powszechnego z 1938 r. przed wojną, kiedy było nas 35 mln Polaków, w tym na skutek lekkomyślności oraz dobroduszności naszych przodków 3,5 mln obywateli RP pochodzenia żydowskiego tworzących sabotaż państwa w państwie oraz tuż po niej, kiedy liczba ta została „zredukowana” przez Niemców ze 150 tysiącami żydowskich żołnierzy Hitlera wg prof. Marka Rigga oraz żydowskich Sowietów do zaledwie 20 milionów osób. Zatem w czasie wojny zniknęło 15 milionów obywateli RP.

Jeśli odjąć od tej liczby ofiary żydostwa, odwiecznie identyfikującego się z Polską wyłącznie ze względów politycznych oraz merkantylnych, dla partykularnych korzyści własnych, to wciąż pozostaje 13-14 milionów zamordowanych Polaków, ponieważ wiemy dziś z oficjalnych danych Muzeum Auschwitz, wykutych tam na kamiennych tablicach w kilku językach świata, że w Brzezince zginęło mniej niż milion Polaków pochodzenia żydowskiego, przy czym liczba zaczynająca się od mityczych 6 milionów systematycznie wciąz spada.

Reparacje od Niemiec to jedna sprawa, zupełnie osobną kwestią jest pomijany wciąż gigantyczny różowy słoń na salonach świata, którego nikt nie chce dostrzegać i nie mamy tu na myśli sowiecką Rosję, która wspólnie i w porozumieniu z Hitlerem napadła na Polskę od wschodu, chociaż kwestia należnych nam odszkodowań i w tym przypadku jest ewidentna.

Chodzi o naszych powojennych oprawców: USA oraz Wielką Brytanię, które oddały Polskę w niewolę żydokomuny na kilkadziesiąt lat oraz o Izrael, jako państwo apartheidu będące bezpośrednim spadkobiercą żydokomuny, a także azylem dla stad żydowskich zbrodniarzy z NKWD / UB, którzy uciekli z Polski w 1968r. z obawy przed Gomułką i Moczarem. To wskutek działań USA oraz Wielkiej Brytanii w Teheranie, a następnie w Jałcie powojenna żydokomuna wyniesiona do nielegalnej notabene władzy przez naszych „aliantów” mogła mordować, grabić, truć i palić, siać w Polsce czerwony terror, budować dziesiątki obozów koncentracyjnych dla Polaków opisywanych w książce „Obozy Pogardy” p. Mateusza Wyrwicha, a także wykorzystywać w tym celu już istniejące, nie wyłączając Auschwitz, stanowiącego dzisiaj perwersyjną, eksterytorialną świątynię nowej, merkantylnej religii Przedsiębiorstwa Holokaust.

Swoją drogą, nie umniejszając cierpień części żydostwa „Ostjuden”, zafundowanego mu w istocie przez opętanych szowinistycznym mesjanizmem współplemieńców, którzy powołali do życia Hitlera oraz finansowali go do samego końca, gdziekolwiek ten koniec umieścimy, choć powinniśmy w argentyńskim Bariloche, warto zastanowić się nad samym pojęciem „holokaust”, oznaczającym z greckiego ofiarę całopalną (dla powstania Izraela), co istotnie jest zgodne z prawdą, jako ewidentnie nieuprawnionym, jeśli miałoby oznaczać wyniszczenie żydostwa w sensie „narodu”, ponieważ wg oficjalnych danych współczesnych nie może być mowy o mitycznej liczbie 6 milionów ofiar, wdrukowywanej „gojom” w głowy przez żydowskie media już od końca XIX w., a więc grubo przed wojną. Ofiar żydowskich Brzezinki (w Auschwitz żydzi nie ginęli, tylko Polacy, Rosjanie oraz inne nacje) był niecały milion. Jest jeszcze SS-Sonderkommando Treblinka, ale żadną miarą liczby, tak istotne dla kabalistów, nie chcą się zgodzić. Treblinka jest miejscem niezwykle ciekawym, potwierdzającym rytualny charakter holokaustu żydów wschodnioeuropejskich, wizerunkowo nie nadających się na przyszłych panów świata ze swoimi teflinami na głowach, futrzanymi kołpakami, tałesami, chałatami - jako ofiarę całopalną, wynikającą z realizacji projektu utworzenia państwa żydowskiego w Palestynie, które otrzymało nazwę Izrael, a więc „ten, który walczy z Bogiem”. Świadczy o tym forma ewidentnie mordu ofiarnego, w scenografii stricte religijnej, judaistycznej, co podaje nawet Wikipedia. Nad nowym budynkiem z komorami gazowymi widniała Gwiazda Davida z napisem „Państwo Żydowskie”. Główne wejście umieszczone zostało na końcu korytarza - ”węża”, odwiecznie symbolizującego plemię żydowskie. Do „węża” prowadziły pięciostopniowe schody, jak pięcioksiąg Tory, na których krańcach stały… kosze z kwiatami. Wejście było zasłonięte ceremonialną kotarą żydowską z synagogi, na której widniał napis po hebrajsku: „Oto jest brama Pana, przez nią wejdą sprawiedliwi”. Obsługa była żydowska. Podobnie musiało być w Brzezince, o czym świadczą znaleziska skonsternowanych archeologów holenderskich, którzy w miejscu krematoriów odkryli kafelki, którymi były wyłożone ściany budynku, z gwiazdami Davida na wewnętrznej stronie – film z prac jest dostępny na YouTube.

Skoro liczba ofiar żydowskich została wielokrotnie zawyżona dla celów propagandowych, szantażu moralnego prowadzonego przez wyrafinowanych Freudystów znających psychologię „gojów” lepiej niż oni sami, oczywiście poza Carlem Gustawem Jungiem, powstaje pytanie: gdzie podziało się pozostałe 4-5 milionów żydów? Stosunkowo niewielu uciekło przed wojną, biedotę Ostjuden trudniącą się zbieraniem chrustu, noszeniem wody, drobnym handlem byle czym, na ucieczkę nie było stać, a w trakcie wojny granice zostały zamknięte i ucieczka na większą skalę nie była już możliwa.

Pierwsza emigracja żydowska z Polski po zainscenizowanym przez żydokomunę na potrzeby budowy państwa Izrael tzw. „pogromie kieleckim” liczyła kilkadziesiąt tysięcy osób. Wciąż brakuje milionów, gdzie zniknęli? Nigdzie. Zostali w Polsce, utworzyli aparat terroru, przejęli media, edukację, państwo polskie. Ograbili Kościół, resztki szlachty oraz mieszczan, znacjonalizowali (czytaj: przejęli) i rozkradli polskie majątki, kamienice, dzieła sztuki, majątki, dobytek.

Izrael za sowiecką napaść na Polskę wspólnie i w porozumieniu z Niemcami 17 września 1939 roku, kilka dekad okupacji Rzeczypospolitej po wojnie, która jeszcze się nie skończyła, za żydowskie obozy koncentracyjne w Polsce, masowe mordy Polaków, winny jest Polsce odszkodowania co najmniej równe tym, które winni są Niemcy. Nie musi płacić sam, może wspólnie z USA oraz Wielką Brytanią, które stanowią immanentne części antypolskiej trojki.

Żydowska kotara: Oto jest brama Pana, przez nią wejdą sprawiedliwi

 

Artykuł stanowi opinię Autora.

Comment