No icon

Polska

HAŃBA I SROMOTA DLA POLSKI I POLAKÓW - WIWAT CZESI!

W drodze powrotnej z Wiednia tankowaliśmy dziś paliwo na sporej stacji benzynowej w Czechach, zjechaliśmy też do kilku sklepów w okolicy Brna, w tym do sieciowego, zagranicznego marketu Billa. Nigdzie kompletnie żadnych masek. Wszędzie normalni ludzie chodzą po ulicach, robią zakupy, pracują, jeżdżą na rowerach, uśmiechają się do siebie. Kraj nie jest terroryzowany przez państwowy aparat represji oraz niszczony ekonomicznie przez lokalny rząd. Widać Czesi potraktowali swoją nieco spóźnioną lekcję wolności i demokracji poważnie, mieli czas na przemyślenie, ocenę efektów w Polsce i nie dopuścili, alby kluczowe teki ministerialne objęły tam antyczeskie „zdradzieckie mordy” typu Morawiecki, czy Szumowski, a lokalny Sanepid pod wodzą tamtejszego Pinkasa nie został przemieniony w placówkę Gestapo urządzającą łapanki na obywateli, czy NKWD-owskie jaczejki aresztujące Czechów pod pretekstem „kwarantanny” po fałszywych testach rt-PCR.

W markecie Billa pod Brnem

Synowie Lecha mogą odczuwać dziś radość oraz dumę z postawy swych czeskich braci Słowian, z których domniemanego braku odwagi, niezbyt lotnych naszym zdaniem umysłów oraz fatalnej kinematografii jeszcze nie tak dawno drwiliśmy nazywając Czechów „pepikami”, a ich filmy recenzując w czterech zaledwie słowach: „nikt nic nie wie”. Możemy sobie teraz zadać pytanie: kto tu właściwie jest durniem oraz zwykłym, śmierdzącym, zamaskowanym tchórzem: Czesi w swoim cztery razy od nas mniejszym kraju, czy też Polacy, od których niemal wszyscy Słowianie oraz węgierscy bratankowie irracjonalnie oczekiwali roli przywódczej wobec patologizacji ich krajów dobrodziejstwami Zachodu, jak parady pederastów?

To pytanie retoryczne na które odpowiedź może nam sprawić przykrość, ale cóż,  tylko prawda jest ciekawa...

Równolegle z dumą z tak pięknej rodziny możemy także odczuwać w pełni uzasadnione, głębokie upokorzenie tym, do czego sami dziś ”tymi ręcami” dopuszczamy, zmieniając się w froterkę do podłogi z własnej, nieprzymuszonej woli. Trudno powiedzieć, z jakiego powodu… Z braku rozsądku? Przez tęczową propagandę, która być może zrobiła z nas masochistów satysfakcjonujących się syndromem sztokholmskim, dlatego tak licznie wciąż popieramy system partyjniacki wraz z jego hersztami typu kurdupel intelektualny Kaczyński?

Siedzimy obserwując tę koronaściemę, pandemio-psychozę zamiast wziąć sprawy we własne ręce i zgodnie z Konstytucją (jaka jest, taka jest, ale jest i stanowi prawo w Polsce najwyższe) przeprowadzić prawdziwą rewolucję 2.0 z autentycznym ruchem Solidarności, jeśli trzeba to ze sznurami i gilotynami oraz powyrywać nogi z tyłków tym, którzy w naszym własnym kraju, w naszym domu, będąc jedynie odwiecznie, programowo niezasymilowanymi gośćmi śmią bezceremonialnie rabować nasz kraj rozrzucając budżet z helikopterów (precyzyjnie celując, gdzie ma na spadochronie wylądować) , a Polaków ponownie, gdyż to po pierwszej żydokomunie jawna już recydywa traktować niczym untermenschów, podludzi, gojów, kierując się swoim odwiecznym, fanatycznym szowinizmem , urojonym mesjanizmem, choć jeśli ktoś ich przeklęty, patologiczny naród wybrał, to z pewnością sam diabeł, nikt inny, albowiem jak jest napisane: po owocach ich poznacie. Poznaliśmy doskonale.

Co się z nami stało? Czy po wymordowaniu półtora miliona najlepszych Polaków powojenna żydokomuna uczyniła z nas bezmyślne stado baranów bez inteligencji oraz przywódców, gotowe podążać za podrabianymi, zmerkantylizowanymi pasterzami Episkopatu tudzież pionkami polityki autoryzującymi bez protestu najzwyklejszy zamordyzm, prowadząc nas z premedytacją na skraj urwiska, albo do rytualnego uboju, czy też wprost do piekła?

Czy Polacy się nareszcie obudzą, czy też wcale nie śpią?

Comment

A PHP Error was encountered

Severity: Core Warning

Message: Module 'Phar' already loaded

Filename: Unknown

Line Number: 0

Backtrace: