No icon

Polska

DLA POLAKÓW MOŻNA ZROBIĆ WSZYSTKO, Z POLAKAMI NIC? ZRZUTKA NA KWIATY DLA OFIAR FAŁSZYWEJ PANDEMII

Tę słynną tezę, jednak bez pytajnika na końcu, postawił niegdyś Aleksander hrabia Wielopolski herbu Starykoń, dość dawno temu, w XIX w.

Czy tak jest w istocie? Czy rzeczywiście nie stać już nas na działanie razem we wspólnej sprawie, dla wspólnego dobra? Trudy powstania oraz początkowego funkcjonowania Legionów, które przyniosły nam wolność po 123 latach, poniekąd potwierdzają słowa h. Wielopolskiego. Nie dość, że Polacy nie garnęli się początkowo do czynu zbrojnego, to wielu robiło wszystko, aby Legiony nie powstały, a kiedy już powstały, środowiska żydowskie na przykład strzelały zdradziecko zza węgłów i przysłanianych kotarami okien do maszerujących ulicami miast żołnierzy tak, jak później do Wojska Polskiego, podczas Kampanii Wrześniowej.

 Z drugiej strony, mamy w sobie genetyczną pamięć dawnej, wielkiej, silnej, królewskiej Rzeczypospolitej, choćby tej z czasów Bolesława Chrobrego, czy Złotego Wieku, trwającego znacznie dłużej. Mamy pamięć partyzantki oraz całego Polskiego Państwa Podziemnego w czasie wojny, w którym zaprzysiężonych zostało ok. 400 tysięcy Polaków, rzecz bez precedensu na całym świecie. To daje nadzieje, że odpowiemy na ostatnie wezwanie Grzegorza Brauna, który w Sejmie, choć w pojedynkę robi dla nas, co może, ale nie jest w stanie w pojedynkę obronić nas przez wrogami niszczącymi dziś Polskę i Polaków w sposób wyjątkowo przewrotny, gdyż machających z telewizorów „ciemnemu ludowi” biało-czerwoną flagą i padających na kolana w pozamykanych własnoręcznie kościołach przed Bogiem, w którego nie wierzą, a wierzącymi ewidentnie gardzą.  Poseł Braun potrzebuje naszej pomocy, zobaczmy jego ostatnie wystąpienie na YouTube, w który między innymi mówi do nas:

"...Proszę się nad tym zastanowić, czy to już czas, czy jeszcze ciągle będziemy się łudzić, będziemy władzy dawali łudzić nas w nieskończoność. Bo wtedy możemy się ocknąć jednak w jakimś izolatorium, w jakimś obozie koncentracyjnym, który oczywiście tak jak stan wojenny nie jest już tym samym stanem, jak okupacja tej władzy nie jest ściśle analogiczna do poprzednich, tak że to będzie obóz koncentracyjny, taki gułag, kacet z Netflixem i Facebookiem w każdym baraku, tak żeby więźniowie byli na dodatek jeszcze nawet całkiem z siebie zadowoleni, zwłaszcza jeśli części z nich udzieli się licencji na deptanie drugich, na deptanie bliźnich, to niektórzy będą się w tym realizować, ich ambicje będą zaspokojone. Nie zmierzajmy w tę stronę..."

Oglądnijy także ostatni wywiad z p. doktorem Setfano Montanarii, bardzo ważny, po czym jeszcze raz wsłuchajmy sie w słowa posła Grzegorza Brauna.

Dr Stefano Montanarii z Włoch, wybitny specjalista światowej sławy, autor wielu patentów medycznych, wieloletni praktyk, w tym bardzo istotnym, merytorycznym wywiadzie przeprowadzanym przez p. Elżbietę Wierzchowską mówi między innymi, że u 2/3 ludzkiej populacji w nosie rezydują wirusy, które są odpowiedzialne za wywoływanie zapalenia opon mózgowych. Wirusy te nie szkodzą ludziom tak długo, jak długo oddzielone są od mózgu bardzo cieniutką, sitową blaszką kostną o nazwie etnoide. Jeśli człowiek ma np. lekki wypadek, który uszkadza okolice nosa, ta blaszka może także zostać uszkodzona, a wirusy wnikną do mózgu.

To samo się stanie, jeśli do nosa wepchamy patyk, pod pozorem pobrania wymazu. Wystarczy nieco mocniej przycisnąć, aby tę blaszkę kostną uszkodzić, a słyszymy w relacjach, że pobieranie wymazu jest operacją bolesną. I taki wydaje się być rzeczywisty cel tzw. wymazów z nosa w Polsce (na zachodzie najczęściej pobiera się z gardła) , które i tak nie mają najmniejszych nawet szans pobrania materiału wirusa do testowania, o czym mówili słynni polscy genetycy p. prof. Kornelia Polok oraz p. prof. Roman Zieliński, w innym filmie dostępnym na kanale Alter Shot.

Stąd wniosek, że brutalne, upokarzające pobieranie wymazu patykiem z nosa ma na celu wywołanie zapalenia opon mózgowych u ofiar tego kompletnie zbytecznego oraz nielegalnego zarówno w świetle Konstytucji, jak i konwencji międzynarodowych „badania”.

Dobrze by więc było prowadzić rzetelne statystyki w tym kierunku, tylko jak to zrobić ze skorumpowanymi lekarzami o mentalności Josefa Mengele, którzy wszystkie dolegliwości przypisują obecnie zgodnie z wytycznymi oraz gratyfikacjami koronawirusowi, który nigdy dotąd nie został nawet wyizolowany, o czy wspomina także p. dr Montanari?

Naszej pomocy, naszego udziału potrzebuje także projekt upamiętnienia przedwcześnie zmarłych ofiar aktualnego rządu, pozbawionych życia de facto przez urzędników państwa pod pozorem fałszywej pandemii, reklamowanej w massmediach przez skorumpowanych, ewidentnie okaleczonych psychicznie, pozbawionych empatii polityków, dziennikarzy oraz niestety lekarzy, ogłaszanej na podstawie fałszywie dodatnich „testów” PCR, które niczego nie testują, a wywołują reakcję łańcuchową polimerazy PCR (Polymerase Chain Reaction), która koronawirusa SARS-COV-2 nie wykrywa. Jednak terroryści państwowi używają tych „testów” jako pretekstu do masowych aresztowań Polaków, a trzeba nam wiedzieć, że dotąd wolności zostało bezprawnie pozbawionych ok. 3 milionów obywateli, na razie tymczasowo, w tzw. kwarantannach, jednak  od rzemyczka, do koniczka, a na końcu szubieniczka.

Jeśli uważamy, że pamięć o tych jak dotąd – co wyliczył p. dr Sommer - 50 tysiącach Polaków zabitych de facto przez rząd Morawieckiego, który jako premier odpowiada formalnie za te ofiary, jest ważna, to wesprzyjmy w zrzutce projekt sugestywnego upamiętnienia tych ofiar polem czerwonych, ceramicznych maków, po jednym dla każdej ofiary. Niech ta akcja nas skonsoliduje, umożliwiając zaniechanie dalszych zaniechań, na co nie możemy sobie dalej pozwalać, nie mamy już czasu.

Udostępniajmy!   https://zrzutka.pl/z/maki

Comment

A PHP Error was encountered

Severity: Core Warning

Message: Module 'Phar' already loaded

Filename: Unknown

Line Number: 0

Backtrace: