Nowe Ateny  -  internetowy magazyn muckrakingowy
Polska CHRZEŚCIJAŃSKA ODPOWIEDŹ NA "KLER" SMARZOWSKIEGO - OREMUS ET PRO PERFIDIS JUDAEIS...
Monday, 01 Oct 2018 11:07 am
Nowe Ateny  -  internetowy magazyn muckrakingowy

Nowe Ateny - internetowy magazyn muckrakingowy

W Piśmie Świętym Jezus Chrystus mówi do rabinów wprost:

 „Ojcem waszym jest diabeł i chcecie postępować według pożądliwości ojca waszego. On był mężobójcą od początku i w prawdzie nie wytrwał, bo w nim nie ma prawdy. Gdy mówi kłamstwo, mówi od siebie, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa.” Św. Jan, 8:44

W greckim oryginale: „υμεις εκ πατρος του διαβολου εστε και τας επιθυμιας του πατρος υμων θελετε ποιειν εκεινος ανθρωποκτονος ην απ αρχης και εν τη αληθεια ουχ εστηκεν οτι ουκ εστιν αληθεια εν αυτω οταν λαλη το ψευδος εκ των ιδιων λαλει οτι ψευστης εστιν και ο πατηρ αυτου”

Żaden chrześcijanin, nawet podrabiany, jak protestant, czy entuzjasta wielkiej hucpy judeo-chrześcijaństwa, nie ma prawa tych słów kwestionować.

Diabeł co prawda jest kompletnym idiotą, zwykłym durniem, musi nim być skoro czyni zło, które obraca się także przeciwko jego podłej osobie oraz wspierającej go, zakłamanej do szpiku kości, kryminalnej sensu stricto mafii złączonej szowinistycznym egoizmem oraz panicznym strachem przed wewnątrzplemienną dintojrą, mafii obiektywnie rzecz biorąc kompletnych durniów, funkcjonującej na naszej biednej planecie jako tzw. „żydzi”,  jednakowoż idiotą jest niezmiernie sprytnym i przebiegłym. Musi taki być, inaczej jego zakusy na wolną wolę człowieka byłyby pozbawione sensu, albowiem nawet najprostsza dusza, którą chciałby zawładnąć miałaby dla niego jeden i tylko jeden komunikat: pędź matole, bo jak wezmę kij! Zatem sianie ziarna zwątpienia pośród maluczkich odbywa się kilkutorowo; zarówno jako głoszenie oczywistego fałszu butnie, z pełnym przekonaniem, ex cathedra, jak i wskutek działań wielce wyrafinowanych, których naturę trudno na pierwszy rzut oka rozpoznać, wymaga bowiem czasu do analizy, a że żyjemy obecnie w ciągłym pośpiechu, stresie, pod presją kredytów, terminów, obaw, na racjonalną analizę najczęściej czasu nam nie starcza. 

Ten diabelski spryt pozwala na operowanie przeróżnymi środkami, mającymi jeden cel: zniszczenie człowieka, a wcześniej wolności, którą daje mu chrześcijaństwo, przy czym Kościół Powszechny, katolicki, szczególnie. Diabeł prowadzi nieustanny sabotaż, posługując się zwykłym kłamstwem w wielu postaciach, jak: przeinaczenie, odwrócenie stanu faktycznego do góry nogami, wyolbrzymianie niereprezentatywnych, samodzielnie często skonstruowanych przypadków do monstrualnych rozmiarów oraz imputowanie atakowanym w ten sposób osobom lub grupom społecznym działań, które sam, wraz ze swoją koterią tyleż cynicznie, co programowo realizował, stawianie fałszywej tezy oraz prowokowanie dyskusji społecznej nad tak powstałym absurdem z wykorzystaniem „gadających głów” naszpikowanych tytułami naukowymi, dziennikarzy, prawników, a więc ludzi teoretycznie zaufania społecznego, mających z założenia robić ludziom wodę z mózgów, w czym trzeba przyznać bywają całkiem skuteczni. Diabeł nie działa sam, jak wiemy z religii, kiedy dostał bęcki od Michała Archanioła, ze świata duchowego wylądował na Planecie Ziemia wraz ze swoimi poplecznikami, którzy dali się wrobić w bunt, niczym Polacy w kolejne powstania wzniecane z premedytacją na ich zgubę. Stworzył tu swój antykościół,  ze strukturą oraz pokrętną liturgią małpującą liturgię chrześcijańską, lecz au rebours. Na jego czele stanęła diabelska trójca: lucyfer, belzebub i szatan.
 
Diabeł w swym arsenale posiada wiele metod, umożliwiających szerzenie zbrodni, sianie zamętu i programowego zakłamania na różnych etapach życia człowieka, od narodzin, aż do śmierci. Ingeruje już przed narodzinami, próbując przekonać rodziców, a przyszłą matkę przede wszystkim, żeby swoje dziecko dobrowolnie zamordowała, poddała się aborcji.
Tuż po narodzinach faszeruje małego człowieka destrukcyjnymi szczepionkami, powodującymi uszkodzenia układu nerwowego, autyzm, chorobę Aspergera itd.  Manipuluje edukacją już od żłobka i przedszkola, wprowadzając programy kontrproduktywne dla dobra ludzkości. Tumani pseudokulturą, wynosząc miernotę, destrukcję oraz głupotę do rangi dzieł wybitnych. Promuje autodestrukcję ludzkości w postaci modelu rodziny bezdzietnej, pochłoniętej robieniem kariery i zarobkowaniem w świecie materialnym, awansami w korporacjach, kupowaniem nowych modeli lodówek, telewizorów oglądaych tysiąc razy w reklamach przed mistrzostwami świata w piłce nożnej, przearanżowaniem mieszkań zgodnie z trendami mody, obsadzaniem własnego ogrodu zamiast drzewami owocowymi – trumiennymi tujami, etc. Na dzieci w tym pośpiechu motywowanym konsumpcją nie ma czasu, a egoizm powoduje, że również ochoty.
Drugą opcją jest rodzina w propagowanym przez żydokomunę w Polsce modelu 2+1, czyli dwoje polskich rodziców i jedno dziecko, co przynosi efekt samounicestwienia, bowiem nie istnieje zastępowalność pokoleń, z dwóch osób rodzi się zaledwie jedna, zatem naród wymiera. Kolejny patent diabła to związki partnerskie pederasty z pederastą i lesbijki z lesbijką. Abstrahując od samego absurdu tego typu patologii psychicznej, z tej mąki chleba nigdy być nie może.

Diabeł dokonał gigantycznego skoku na kulturę, zawłaszczając ją niemal całkowicie, przy czym szczególnie upodobał sobie te kanały podłej komunikacji, które gwarantują dotarcie do największej liczby odbiorców oraz największe oddziaływanie negatywne. Jednym z głównych jest film, z jego centrum w Hollywood tak plastycznie opisywanym przez Andrzeja Żuławskiego w książce pod tytułem „Nocnik”. To dobry tytuł.

Poinformowani przez starożytnych Chińczyków już od bardzo dawna wiemy, że jeden obraz wart jest tysiąca słów. Taka oszczędność, taki zysk dla społeczności diabelskiej kierującej się w życiu liczbami kabały oraz oszukańczymi rachunkami, nie mogły pozostawić filmu poza strefą ich wpływów, a wręcz przeciwnie. Stąd wysyp produkcji wyjątkowo nędznych, na naszym podwórku realizowanych z dotacji publicznych (!) serwowanych paraartystycznym psubratom przez antypolski rząd PiS z naszych pieniędzy. Filmów jest wiele, jeden gorszy od drugiego, niektóre otwarcie napastliwe, lansujące fałszywe z gruntu tezy, programowo dla Polaków obraźliwe, uwłaczające naszej godności, zakłamane, jak „Historia Roja” przedstawiająca żołnierzy niezłomnych jako brudnych, wyklętych morderców strzelających biednym aktywistkom bolszewickim w czerwonych krawatach wprost w piersi odziane w schludne, świeżutko wyprasowane białe bluzeczki. Przykładów jest więcej, bo i „Powstanie 1944” abstrahując od formy, lansuje tezę, iż Powstańcy wykonywali wyroki śmierci na bezbronnych Niemcach, byli mordercami. Natomiast produkcja „Pilecki” pozwoliła na przemilczenie fundamentalnego tematu, zafałszowanie prawdy przez manipulację oraz przemilczenie, utrwalenie fałszywego „Raportu”. 
Osobną kategorią chociaż w ramach tego samego segmentu są filmy imputujące gościnnym, prostodusznym Polakom żydożerczość, zbrodnie dokonane rzekomo na przybyłym do nas żydostwie, udział w tzw. „holokauście” (zredukowanym oficjalnie z rzekomych 6 milionów ofiar, do niecałego już miliona…), w celu obezwładnienia moralnego społeczeństwa, szantażu emocjonalnego, aby okraść nas na 300 mld USD i przejąć oficjalnie kontrolę nad polskim państwem, co nie stanowi żadnej tajemnicy, zostało wypowiedziane expressis verbis.  W tej kategorii znajdziemy obrzydliwe produkcje Pasikowskiego, a także tego drugiego frajera (nie pamiętam teraz nazwiska), który zrobił typowo talmudyczny, relatywistyczny obraz o psychopatycznej żydowskiej morderczyni Polaków i zbrodniarce zza biurka, choć nie tylko zza biurka, która uciekła do zdegenerowanej, brytyjskiej żydolandii, pozbawionej własnej tożsamości już od czasów Cromwella, gdzie przeżywszy spokojnie wiele lat w końcu wyciągnęła kopyta.

Następny w kolejce jest Wojciech Smarzowski, beztalencie warsztatowe niemające kompletnie nic do powiedzenia własnym głosem, wypromowane na bolszewickiego trybuna ludowego. Smarzowski, stary dureń w podświadomej tęsknocie za rozumem oraz młodością każący nazywać się „Wojtkiem”,  nie pierwszy raz napluł Polakom w twarz. Właściwie nie tyle on sam, co mafia sanhedrynu, która posługuje się tym biedakiem dla własnych celów, niczym rytualnym nożem wbijanym w plecy polskiego narodu. Po kilku filmach najzwyczajniej brudnych, wulgarnych, kręconych ewidentnie przez deliryka z trzęsącymi się rękoma, obliczonych na widownię równą intelektualnie reżyserowi,  Smarzowskiemu zlecono zszarganie Polaków w produkcji dotykającej narodowej tragedii, rzezi wołyńskiej. W której żydostwo z NKWD ostrzące Ukraińcom widły i siekiery wymordowało co najmniej 250 tysięcy Polaków za to tylko, że byli Polakami.

 W trakcie projekcji filmu „Wołyń”, gdzieś w połowie seansu nie wytrzymałem i wyszedłem z sali. Taki syn Smarzowski przedstawił nas jako chciwców bez sumienia, żerujących na żydach, z których każdy oczywiście był milionerem nafaszerowanych złotem, niczym kaczka jabłkami, albo pierzyste boczkiem, pieprzonym wilkiem z Wall Street. „Wojtek” Smarzowski kłamie co do meritum, nie chce także wiedzieć i nie przyjmuje do wiadomości, iż większość żydostwa goszczonego przez wieki w Polsce z dobrego serca autochtonów stanowiła wówczas biedota analfabetów bez grosza i szekla przy duszy, a co dopiero złotych monet. To byli szewcy, drobni Szapsy handlujący zapałkami z obrazu Jana Feliksa Piwarskiego, handlarze starymi szmatami, nosiwody, ludzie najbiedniejsi z biednych. Owszem, pośród nich byli także wypasieni złodzieje, lichwiarze (a więc znowu złodzieje), oszuści okradający chrześcijan zgodnie z literą swojego gównianego „prawa”, lecz stanowili margines, nota bene żerujący także na własnej społeczności, a jej doskonały opis dali w latach 20. francuscy autorzy Hieronim i Jan Tharaud w relacji w dzisiejszej Ukrainy, w niewątpliwie wartej wznowienia książce pt.: ”Królestwo Boże. Sceny z życia na Ukrainie”. 

Film „Kler” to esencja jadu wytryśniętego ze wściekłych pysków  „żmijowego plemienia” w kierunku instytucjonalnego Kościoła Katolickiego oraz wiernych ten kościół tworzących. Bezpardonowy atak na Polskę rozzuchwalonej bezkarnością ciemnej strony mocy przeprowadzony twarzami aktorskich cyngli: Janusza Gajosa (szkoda, gdyż to jedyny dobry aktor pośród tej całej hołoty), Więckiewicza z gębą, która wszystko wyjaśnia, nieszczęsnego Braciaka i dającego się już wcześniej poznać jako mentalna kanalia idealnie pasująca do całej reszty - Jakubiaka.

Wieloletnie studia prywatne nieistniejącej niestety na uniwersytetach żydologii pozwalają dokładnie poznać naturę żydostwa, jako korporacji działającej od wieków wspólnie i w porozumieniu, przeciwko wszystkim „gojom” świata, uważanym doktrynalnie przez tę patologiczną społeczność za istoty niższego rzędu, zwykłe zwierzęta.

Nie widziałem filmu „Kler” i nie zamierzam go oglądać przyjmując za wystarczające doświadczenie p. Krzysztofa Karonia, który po obejrzeniu oficjalnego zwiastuna stwierdził, iż nie pójdzie do kina, ponieważ wie, co ten film w sobie zawiera przywołując analogię do wizyty w restauracji, kiedy kelner przynosi na spróbowanie kawałeczek dania głównego będącego zwykłym, śmierdzącym gównem pytając klienta, czy mu smakuje i czy ma podać na stół całość. Nie, nie podawać, za takie danie dziękuję. Bojkot byłby najwłaściwszym rozwiązaniem, tak jak jest nim wyłączenie telewizora, kiedy widzimy i słyszymy stek kompletnych bredni o niekończących się sukcesach PiS w wydaniu Kurski TV Propaganda.

Czy katolicy powinni przeklinać za ten film inspiratorów, twórców oraz wykonawców? Niekoniecznie. Raczej wybaczyć im po chrześcijańsku, ale pamiętać i wyciągać wnioski na przyszłość. Powinni także modlić się za swych oprawców nie na skutek syndromu sztokholmskiego, a w imię nauki Chrystusa, odmawiając na każdej Mszy Świętej w kościołach starą modlitwę, którą żydowscy marrani wmontowani w struktury Kościoła katolickiego zdołali usunąć z liturgii, chociaż była w niej przez niemal półtora tysiąca lat: „Módlmy się i za perfidnych żydów…”

"Oremus et pro perfidis Judaeis: ut Deus et Dominus noster auferat velamen de cordibus eorum; ut et ipsi agnoscant Jesum Christum Dominum nostrum. Omnipotens sempiterne Deus, qui etiam Judaicam perfidiam a tua misericordia non repellis: exaudi preces nostras, quas pro illius populi obcaecatione deferimus; ut agnita veritatis tuae luce, quae Christus est, a suis tenebris eruantur. Per eumdem Dominum..."

 

Artykuł stanowi opinię Autora.

A PHP Error was encountered

Severity: Core Warning

Message: Module 'Phar' already loaded

Filename: Unknown

Line Number: 0

Backtrace: