Nowe Ateny  -  internetowy magazyn muckrakingowy
Polska ZDEJM SANDAŁY - POLEMIKA Z WYSTĄPIENIEM KSIĘDZA PRAŁATA ROMANA KNEBLEWSKIEGO
Tuesday, 09 Jul 2019 17:58 pm

Nowe Ateny - internetowy magazyn muckrakingowy

Nowe Ateny Magazyn muckrakingowy
Czy Ksiądz mówi o tym Mojżeszu z eklektycznej tzw. Biblii hebrajskiej? Tym z rogami, z rzeźby Michała Anioła? Tym, który okradł ze współbraćmi Egipcjan i czmychnął nocą przez mieliznę? A ducha wyzionął właściwie nie wiadomo gdzie, pewnie gdzieś w Jordanii, na górze Nebo, koło krzyża swego wężowego plemienia? A ta świątynia jerozolimska, to ta, gdzie żydzi składali krwawe ofiary? Domena sanhedrynu, tych, którzy zamordowali Chrystusa?  Co do meritum - zgoda. Ale nie lepiej to księdzu katolickiemu trzymać się Nowego Testamentu?
 
 
ODPOWIEDZ
 
 
Ukryj odpowiedzi
Tuba Cordis
Chrystus przyszedł wypełnić proroctwa Starego Testamentu. Chyba jest oczywiste że Nowego nie ma bez Starego. Pozdrawiam. JM.
 
1
 
ODPOWIEDZ
 
 
Nowe Ateny Magazyn muckrakingowy
@Tuba Cordis Na początek wyjaśnię, że cenię Księdza i z chęcią większość wypowiedzi słucham, ale chyba Ksiądz niedokładnie słucha samego siebie podczas sprawowania Mszy Świętej w oparciu o mocno dziś spreparowany przez odwiecznych wrogów Chrystusa Nowy Testament (tak, jak i stary): „I rzekł im: To jest krew moja nowego przymierza, która się za wielu wylewa.” Mk 14:24 Abstrahuję tu od czasu teraźniejszego, żeby się nie rozpisywać. Skoro nowego, to stare nic niewarte, funta kłaków, nie ma do czego wracać, nie ma co wypełniać i o czym mówić, a jeśli wypełniać, to tylko stągwie w Kanie Galilejskiej najprzedniejszym winem, żeby uświadomić zakłamanym hipokrytom, iż treść jest w Chrystusie, a nie w próżnych rytuałach ablucji.


Sam Chrystus nie naucza przecież Starego Testamentu, tylko ustanawia Nowy, zatem dla Starego nie ma w Chrześcijaństwie miejsca, jest zbyteczny. W wielu miejscach nie zgadza się z nim sam Jezus oświadczając np.:
Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb! A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi!
Powiedziano też: Jeśli kto chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy. A ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę - poza wypadkiem nierządu - naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa.
Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował bliźniego swego, a będziesz miał w nienawiści nieprzyjaciela swego. A Ja wam powiadam: Miłujcie nieprzyjaciół waszych i módlcie się za tych, którzy was prześladują,


Powiada co prawda Jezus:  Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Jednak w świetle powyższego powstaje sprzeczność, więc nie może tu raczej chodzić o Stary Testament taki, jakim go znamy, tym bardziej, że to księga osobliwa, a plemienny, zazdrosny Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba z takimi wybrańcami nie może być uniwersalnym Bogiem wszystkich ludzi.
Przypomnę: Abraham płodzący Ismaela z Hagar i pędzący Izaaka objuczonego drewnem na górę, żeby mu tam poderżnąć gardło, po czym spalić go na stosie. Jakub - oszust, który wraz z matką ołgał nie tylko własnego brata Ezawa, ale własnego, ślepego ojca Izaaka. Itd., lista jest długa. Co to za towarzystwo?
Pokaż mniej
 
 
ODPOWIEDZ
 
 
Tuba Cordis
Kluczowe jest właśnie to że Chrystus przyszedł dopełnić Prawa, a nie je znieść. Jest oczywiste że w momencie kiedy Chrystus wykupił nas z niewoli grzechu, to część dawnych zasad traci na znaczeniu - nadal obowiązują, ale nie nas, bo my zostaliśmy wykupieni. Natomiast bardziej chodzi o to że naprawdę horrendalnym absurdem jest próba rozdzielania Boga na dwoje - że niby jest Bóg starotestamentalny, i nowotestamentalny. Jest jeden Bóg. Stary Testament zapowiadał Chrystusa. Chrystus raz po raz powoływał się na Abrahama, Mojżesza i Eliasza - i tu, wracając do Pana pierwszej wypowiedzi, aż się prosi zapytać, jak to, ks. Prałat nie powinien przywoływać Mojżesza, na którego powoływał się sam Chrystus? Na Abrahama, którego przywołuje Chrystus i po nim św. Paweł? Poza tym, Stary Testament to historia Przymierza. Abraham płodzący Ismaela z Hagar po prostu był - taka jest historia. To nie znaczy że mamy go naśladować. Przecież to że coś jest w Piśmie Świętym nie znaczy że jest to dobry wzorzec (w Nowym Testamencie dużo miejsca się poświęca... faryzeuszom). Inna sprawa że w wielu przypadkach, za mało próbujemy zrozumieć Stary Testament. Wspomina Pan Izaaka. To jest przypadek gdzie Bóg - tak, ten z NOWEGO Testamentu, ten od Chrystusa - faktycznie kazał Abrahamowi iść na górę i złożyć syna w ofierze. I teraz uwaga: my patrzymy na to w szoku. Jak to? Dobry Bóg coś takiego nakazał? A tymczasem, co mówi Pismo o Abrahamie? Jest tam jakiś szok? Zaskoczenie? Nie, jest tylko smutek. Niech Pan zainteresuje się pogańskimi kultami bliskiego wschodu - nagminne było wręcz że pierworodnego się składało w ofierze. Więc Abraham prawdopodobnie właśnie tego się spodziewał. Prawdziwym szokiem dla niego było dopiero gdy Bóg, wyprowadziwszy go na górę, kazał mu NIE składać ofiary. W tym kontekście, odkrywamy że w postępowaniu Boga nie było nic okrutnego. Ale to trzeba zechcieć się zatrzymać, zastanowić, i przemyśleć co czytamy. Pozdrawiam. Jakub Majewski (nie ksiądz  Kneblewski:) ).
Pokaż mniej
 
 
ODPOWIEDZ
 
 
Nowe Ateny Magazyn muckrakingowy
@Tuba Cordis Słabe to merytorycznie p. Jakubie, no ale wy, żydzi (bo jest Pan żydem, prawda?), musicie czepiać się brzytwy, żeby utwierdzać naiwniaków w swoim rzekomym wybraństwie, choć w sumie prawdziwym, tyle, że nie dokonanym przez Boga, a wręcz przeciwnie. Po pierwsze nie „dopełnić” przyszedł, a wypełnić, co jest zasadniczą różnicą, i nie wiadomo co, bo na pewno nie to, co kwestionuje. Po drugie, to wcale nie jest oczywiste, oczywiste natomiast jest, że Chrystus powiada, iż ani jedna litera Pisma nie może być zmieniona, więc nie o to Pismo pewnie chodzi, a na pewno nie o wersję popularną współczesną. Po trzecie, teza o domniemanym wykupieniu nas jest mocno ryzykowna i kompletnie niespójna z treścią nauczania Chrystusa, niezmiernie szkodliwa, to absolutna destrukcja chrześcijaństwa zdejmująca z nas jakąkolwiek odpowiedzialność za grzechy, świństwa, zbrodnie, likwidująca piekło, ponadto eliminująca wolną wolę i wprowadzająca fatalizm.


Nikt nie rozdziela Boga na dwoje – Bóg jest jeden, zgoda, zatem ten drugi, żydowski, plemienny nie może Nim być.  Czy Stary Testament zapowiada Jezusa Chrystusa? Niekoniecznie. Mglista wzmianka o Betlejem jeśli ją poddać  rzetelnemu badaniu (wszystko badajcie – mówi Pismo Święte) może łatwo upaść, natomiast zupełnie temu przeczy rzekomy rodowód Jezusa Chrystusa przedstawiający Go jako syna dawidowego, co jest kompletnym nonsensem choćby ze względu na „rzekł Pan do Pana mego”, ale nie tylko, bo przecież Jezus Chrystus nie ma nic wspólnego duchowo ani biologicznie z Dawidem, genealogia kończy się na Józefie. Jezus nie jest synem Józefa, tylko Synem Bożym.


Z tym powoływaniem się „raz po raz” na Abrahama to gruba przesada, o ile dobrze pamiętam, to Jezus wymienia jego imię kilka razy, np. kiedy mówi żydom, że ich ojcem jest diabeł. Ale nie powołuje  się na żadnego z tych trzech ani razu, owszem, kiedy zwraca się do niego o pomoc dla syna żyd bodajże z sanhedrynu, mówi mu o ofierze przepisanej przez Mojżesza, ponieważ mówi do wyznawcy judaizmu, przecież nie będzie mu mówił o zaleceniach Buddy. Z Eliaszem jest ten kłopot, że św. Jan powiada przesłuchiwany nad Jordanem (po drugiej stronie) przez żydów, że Eliaszem nie jest, więc znowu sprzeczność w Piśmie.


Pański Bóg-żartowniś z taniego horroru, który wysyłać ma Abrahama na górę, aby wykonał tam krwawy mord rytualny na własnym dziecku, a potem w ostatniej chwili zsyła Anioła, aby powiedzieć szaleńcowi, żeby się opamiętał, kompletnie do mnie nie przemawia. Raczej włożyłbym to między żydowskie baśnie jak ta, że Jakub miał pokonać Boga, czy choćby Anioła, albo o  rzekomym wybraństwie tego plemienia - wg ich Biblii i proroków - degeneratów, oszustów, pederastów (vide casus Lota i Aniołów), morderców i kompletnych, niereformowalnych idiotów o twardych czołach.
Pokaż mniej
 
 
ODPOWIEDZ
 
 
Tuba Cordis
Myślę że w momencie kiedy ktoś postanawia "wzmocnić" swoje argumenty wyszukując żydowskie afiliacje, koligacje, czy korzenie adwersarza, można przyjąć że, albo osoba ta zupełnie nie ma argumentów, i nie ma co z nią dyskutować, albo, niezależnie czy ma argumenty, jest świrem z którym nie warto rozmawiać :). Pana wypowiedzi skłania ku pierwszej opcji, ale tak czy inaczej, chyba nie ma szczególnego sensu dalej się bawić. A "teza" o domniemanym wykupieniu, mości Panie, nie jest tezą, tylko dogmatem naszej katolickiej wiary. Podobnie jak dogmatem jest to, że Chrystusa zapowiadali w Starym Testamencie prorocy. Słyszał Pan kiedyś Credo? Albo był Pan na mszy na Wielkanoc? Może warto od tego zacząć. Pozdrawiam. Jakub Majewski.
Pokaż mniej
 
 
ODPOWIEDZ
 
 
Nowe Ateny Magazyn muckrakingowy
@Tuba Cordis Zabolało… Nie wzmocnić argumenty, tylko masz pan żydowskie imię, nadawane dzieciom z reguły przez żydowskie matki, poza tym „obsługa” kluczowych księży katolickich w postaci różnego typy „pomocy”, czy „doradztwa” znajduje przeważnie w rękach żydowskich, stąd moja hipoteza.
Dogmat łaskawco jest ze swej natury sprzeczny z Pismem Świętym, gdzie jak wspomniałem jest napisane: wszystko badajcie. Stanowi słabość, odwodzi od Prawdy, a więc od Chrystusa, który nią jest.
Mając praktyczną wiedzę na temat braku wiary w Boga pośród prominentnych księży katolickich unikam Mszy (dużą literą piszemy, kochanieńki) w zdewastowanym, zindoktrynowanym, zjudaizowanym kościele, staram się raczej słuchać instrukcji Jezusa, który jasno wykłada, jak należy się modlić. A co do samego Chrystusa to rzeczywiście Stary Testament go zapowiada, ale Chrystusa żydowskiego, plemiennego, rasistowskiego, szowinistycznego, bo Chrystus znaczy tyle co Mesjasz, zapowiada więc żydowskiego Mesjasza, który ma wg tych chorych obłąkańców pokazać „gojom” gdzie pieprz rośnie wiodąc swoje plemię  do panowania nad światem ma modłę żydowskich bolszewików z ich obozami koncentracyjnymi, gułagami.
Jednakowoż, to nie jest Jezus Chrystus.
Pokaż mniej
 
 
ODPOWIEDZ
 
 
Tuba Cordis
A i owszem, mam żydowskie imię - przynajmniej to jedno mam wspólnego z naszym Zbawicielem :D . Żydowskie imię, które mam na cześć błogosławionego biskupa Jakuba Strzemię. W oczach Pana on pewnie też był żydem, jak też i cały szereg świętych i błogosławionych Jakubów. Ale owszem, prawdopodobnie (bo któż to wie po dwustu latach?) mam żydowskie korzenie, jak większość osób noszących moje nazwisko. Nie wstydzę się tego ani nie ukrywam, bo i po cóż? Wolę się bawić reakcją świrów którym wydaje się że geny i krew górują nad racjonalnymi argumentami ;). Pozdrawiam. Jakub Majewski.
 
 
ODPOWIEDZ
 
 
Nowe Ateny Magazyn muckrakingowy
@Tuba Cordis A więc  jednak,  jest Pan żydem, nie pomyliłem się. I po cóż to było się zapierać, wpadać w panikę, obrzucać mnie inwektywami? Nie oczekuję przeprosin, cudów nie wymagam.
Nie chciałbym odbierać radości, ale Jezus Chrystus nie był/nie jest żydem, jest Synem Boga,  a nie synem żyda. Został poczęty w Nazarecie, a więc w Galilei, a nie w Judei, odległej o ca. 200 km. Wie Pan, w tej Galilei, gdzie nauczał w Kafarnaum, przy Jeziorze Galilejskim, tam, gdzie wpędził demony w świnie, a one pognały na oślep i się utopiły. Świnie, czyli hodowano tam świnie, żydzi świń nie hodują. Poza tym, jak  Pan czyta Pismo, to co rusz pojawiają się tam fragmenty, że chrześcijanie bali się żydów, a więc nie mogli być żydami, z małymi wyjątkami, jak Judasz Iskariota, ale także Mateusz celnik, czy nawrócony potem św. Paweł.
Nie znam biskupa Strzemię, pierwsze słyszę o człowieku, nie wiem, czy był żydem jak wielu marranów w naszym kościele, czy nie, oby nie.
Pokaż mniej
 
 
ODPOWIEDZ
 
 
Tuba Cordis
Taaa, sądziłem że będzie reakcja w stylu - "a więc jednak! Wiedziałem!" :D. A przecież, gdyby Pan chociaż przez chwilę skorzystał z dobrodziejstwa jakim jest umysł, to może by coś zaświtałoby że to, iż ktoś prawdopodobnie ma w swoim drzewie genealogicznym żydów na dwieście lat wstecz, nie znaczy bynajmniej że jest żydem. Może lepiej niech Pan nie bada własnej historii rodzinnej, bo w Polsce żydowskie geny są nad wyraz częste ;). Tymczasem, szczerze życzę Panu nawet nie tyle nawrócenia, co olśnienia intelektualnego. Pozdrawiam. JM.
 
 
ODPOWIEDZ
 
 
Nowe Ateny Magazyn muckrakingowy
@Tuba Cordis Odnośnie swojego żydostwa napisał Pan: „Nie wstydzę się tego ani nie ukrywam, bo i po cóż?" Zatem ma Pan pełną świadomość swej proweniencji, po co te ceregiele.
Co do domniemanych żydowskich genów w polskiej populacji, rzeczywiście taką plotkę rozsiewało żydowskie NKWD po tym, jak napaleni żydzi tworzący tę formację niemal w 100%, gwałcili Polki po 17 września 1939r. zamordowawszy uprzednio ich mężów i ojców,  i za powojennej, krwawej żydokomuny. Proszę nie przeceniać tego zbrodniczego faktu, ponieważ dla narodzin żyda potrzebna jest matka żydówka, ojciec nie ma żadnego znaczenia, żydostwo bowiem jest przenoszone przez mitochondrialne DNA, niezmienne, które posiadają wyłącznie kobiety tej korporacji.
Proszę także pamiętać, że imię Jezus nie jest żydowskie, w całej Biblii nie znajdzie Pan ani jednego Jezusa.
Pokaż mniej
 
 
ODPOWIEDZ