No icon

Świat - Nowe Ateny

PISMO ŚWIĘTE NOWEGO TESTAMENTU KONTRA JUDAIZM ORAZ SZATAŃSKIE WERSETY KORANU

Dla Boga lepiej być niewierzącym niż nieprzestrzegającym Ewangelii hipokrytą, oznajmił papież Franciszek w Egipcie. Te słowa mogą być kierowane także do p. Dudy „kłamcy frankowego”, do wyszkolonej w syjonistycznym think-tanku  premier Szydło, p. Kaczyńskiego, a także reszty towarzystwa deklarującego się publicznie jako katolicy, którzy jednak w większości nie mieli czasu dla Chrystusa w Łagiewnikach, łamią również elementarne nakazy Ewangelii.

Msza Święta odprawiona dziś na stadionie w Kairze zgromadziła ponad 25 tysięcy wiernych. Egipt obok Syrii jest jednym z pierwszych krajów chrześcijańskich na świecie. Został nim jeszcze za czasów św. Marka, czyli I w. n.e. i takim był przez niemal 700 kolejnych lat, od Aleksandrii, aż po Luksor i dalej na południe, czego świadectwa możemy wciąż oglądać w tamtejszych muzeach, a w duchu, zważywszy na życzliwość Egipcjan oraz pokojowe usposobienie, jest pewnie chrześcijański do dziś. Praktykujących chrześcijan, którzy nie noszą wstydliwie pochowanych złotych krzyżyków na łańcuszkach, a krzyże solidne wytatuowane na nadgarstkach, jest tam obecnie ok. 10 milionów osób.

Zapewne nie wszyscy znają rzeczywistą genezę islamu, zdaniem wielu badaczy wykoncypowanego przez zorganizowane żydostwo jako brutalne narzędzie walki z chrześcijaństwem, na śmierć i życie. Kiedy po siedmiu stuleciach od zamordowania Chrystusa oraz niespodziewanego Zmartwychwstania wszelkie niecne wysiłki sanhedrynu wciąż spełzały na niczym, a pokojowa religia chrześcijańska obejmowała już pół świata od Syrii, Egiptu, dużej części Półwyspu Arabskiego z Jemenem włącznie, aż  po Europę i Anglię, gdzie dotarła w  II w. n.e., przywódcy żydowscy opisywani w Ewangeliach z przerażeniem musieli skonstatować, iż królestwo ich ojca nieuchronnie zmierza ku upadkowi i niebawem zapadnie się pod ziemię, skąd bez wątpienia wyszło.

Jako odwieczni urodzeni mordercy żyjący w immanentnej degeneracji opisywanej przez proroków (Izajasz, Ezechiel i inni) głównie z pasożytnictwa, lichwy, oszustwa, grabieży oraz mordu (nic się nie zmieniło, vide choćby okradani „frankowicze”, mnożenie z niczego, czy grabież ropy naftowej) postanowili powołać eklektyczną „religię”, będącą konglomeratem różnych wierzeń z dominantą judaistyczną, która wykorzystując kryzys wiary w arabskich centrach zamieszkałych przez żydów, jak Mekka, czy późniejsza Medyna zwana wówczas Jasrib, a także nieodłączny upadek moralny każdego społeczeństwa poddanego żydowskiej dominacji (vide Niemcy w latach 20, czy Rosja po rewolucji) oraz waśnie plemienne lokalnych watażków, mogłaby pokonać chrześcijaństwo niosąc przesłanie w istocie stricte hebrajskie, aby następnie można było nią zarządzać i przekształcić w powszechny judaizm, gdzie muzułmanie arabscy (murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść) będą pełnili funkcje szabesgojów np. u Cohenów, którym nie wolno mieć nawet odrobiny domieszki gojskiej krwi, nie wspominając już o samym zarządzie.

Do realizacji tego celu doskonale nadawał się wykształcony niczym Bolek słup Mahomet, sierota od 6-tego roku życia ciężko doświadczony przez los, ambicjoner zmuszony do walki o byt wszelkimi możliwymi sposobami, nie stroniący także od rozboju, a wręcz przeciwnie, do tego całkiem zaradny życiowo, o czym świadczy fakt, że w wieku lat 25 wziął sobie za żonę majętną panią, o 15 lat starszą Chadidżę, mającą za sobą już dwa małżeństwa - a mówią, że tylko dziewczyny lekkich obyczajów lecą na starszych, bogatych facetów! Mocodawcy Mahometa potrzebowali jednak wehikułu, którym mogliby mamić ówczesną publiczność, wykorzystując naturalną normalnemu człowiekowi niechęć do zła, w tym perwersyjnej rozpusty, panujących programowo na terenach opanowanych przez rozproszone żydostwo. Padło na Koran.

Już sama legenda powstania Koranu jest żałosna i nie wytrzymuje skromnej nawet krytyki rozumu. Oto archanioł Gabriel zwany Dżibra’il miał zstąpić z nieba, aby podczas snu wtłaczać Mahometowi do głowy w grocie Hira natchnione sury Koranu, który to Mahomet, jako się rzekło zadymiarz, rozbójnik i rzezimieszek, a także swoisty gerontofil niczym Emmanuel  Macron oraz słynny mąż innej żony, 9-letniej Aiszy, na co jest w psychopatologii adekwatne określenie, nie okazał się niestety najbystrzejszym uczniem, skoro Gabriel miał stracić aż 22 lata na przekazanie mu 144 sur Koranu – zaprawdę, iście anielska cierpliwość! Pierwsze „objawienia” miały nastąpić, kiedy Mahomet był już człowiekiem mocno dojrzałym w wieku lat  40, notabene związanym z żydowską kochanką, podsuniętą mu zapewne przez sanhedryn w charakterze Esterki -  stary dowcip z brodą sięgający czasów faraonów.  

Mahomet - jakbyśmy to dziś ujęli – miał parcie na szkło i był dobrym mówcą, pewnie jak Lenin, czy Trocki, cóż, być może geny. Manifestu Komunistycznego ani Kapitału wówczas nie miał, za to surami z Koranu sypał publiczności jak z rękawa, np. wtedy, gdy dorosła już w międzyczasie Aisza zapodziała się gdzieś na noc, szukając - jak tłumaczyła - złotego łańcuszka, który jej zginął…  Niewierna żona to pewny pogrzeb, a że fajna z niej wyrosła laska, z pomocą natychmiast przyjść miał archanioł Gabriel, który naprędce przekazał Mahometowi surę, w której oznajmił, iż do stwierdzenia cudzołóstwa potrzeba jest czterech świadków, inaczej oskarżający zainkasuje 70 batów.  Aisza uszła z życiem i dalej pełniła swoją powinność.

Koran w formie pisemnej nie istniał za życia Mahometa, został napisany dopiero ok. 20 lat po jego śmierci na polecenie kalifa Usmana, do którego nawiązuje dziś szpicel Mossadu niejaki Al Baghdadi, aka Simon Elliot. Komisariat redakcyjny stanowiła wtedy „trojka”, instytucja doskonale znana nam dziś z bolszewizmu, żydokomunistycznych morderców sądowych typu Stefan Michnik, czy zamordystycznego neoliberalizmu wykańczającego na początek Grecję: Bank Światowy, Międzynarodowy Fundusz Walutowy oraz Europejski Bank Centralny.  

Był to  i wciąż jest eklektyczny patchwork różnych opowieści dziwnych treści, z dominującą narracja starotestamentową, wszystkimi podaniami o Adamie i Ewie, Kainie i Ablu,  o Noem (wziętymi z Gilgamesza Sumerów) oraz o jego kolejnych pokoleniach, o Abrahamie (czyli Ibrahimie, wg nich pierwszym muzułmaninie), Izaaku, Eliaszu, Aaronie, o Mojżeszu, który występuje w Koranie tak często, jak gdyby był jego główną postacią, o Salomonie zwanym Sulejmanem, Józefie, o... Aleksandrze Macedońskim, a nawet o Jezusie, którego dla pozyskania podbitego chrześcijańskiego elektoratu przedstawili jako zacnego proroka, ale nic ponad to, ot, ecce homo, następca Mojżesza i poprzednik Mahometa. Dla Jego matki Maryi zwanej w Koranie Mirjam nie byli już tak uprzejmi, sugerując niemoralny wariant light, znany później z bluźnierczego Talmudu, aby odebrać Chrystusowi mir Syna Bożego.

Święta księga muzułmanów wcale nie była pierwotnie filarem monoteizmu, pierwsze wydanie zawierało bowiem wersety nakazujące oddawanie czci trzem staroarabskim boginiom, uznanym przez Mahometa za córki Allaha, którymi były: Al-Lat (czyli matka bogów, a więc żydowska Szechina, przebywająca w Świątyni Jerozolimskiej), Al-Uzza (bogini planety Wenus) oraz Manat (bogini przeznaczenia). Owe  wersy znane są współcześnie jako „szatańskie wersety”.

Wyposażeni w „święta księgę”, poprzebierani w czarne szmaty (adekwatne do ich charakterów), korumpując zapewne i kusząc okolicznych bandytów łupami z rabunku, aby przyłączyli się go gangu, podburzając jedne plemiona i państwa przeciwko drugim, jak dziś, posługując się instrumentalnie religijnym populizmem, uruchomili na Półwyspie Arabskim, w  Egipcie oraz innych państwach regionu  krwawy, czerwony terror, tak dobrze znany nam z okupacji Rosji przez ich bolszewickich zstępnych, którzy po rewolucji 1917 utworzyli tam swój sowiecki ZSRR, a także z Polski w czasie wojny i za okupacji przez żydokomunę, gdzie łącznie wymordowali 100 milionów osób. Liczba ta nie obejmuje kilkudziesięciu milionów ofiar żydowskiego bolszewizmu w Chinach.

Około VIII w. n.e. rozpoczęli kolejną rzeź niewiniątek a la ich Herod pośród pokojowych, miłujących bliźnich  chrześcijan Bliskiego Wschodu oraz Afryki, mordując okrutnie i krzyżując dla wzmocnienia efektu mężczyzn, starców, kobiety i dzieci, niczym dzisiaj ich ISIS w Iraku i Syrii, gdyż to dokładnie ta sama szkoła i ci sami ludzie w kolejnych pokoleniach, a paralele do żydowskich sowietów, którzy wymordowali struktury państwa polskiego oraz obronności w umownym Katyniu strzałami w potylicę, są aż nadto klarowne - to samo robi ISIS, antychrześcijański twór ISISraela oraz globalnego syjonizmu.  

Wprowadzając przemocą, pod karą śmierci swój islamski wynalazek, stawiali chrześcijan wobec mafijnej propozycji nie do odrzucenia, będącej prostą alternatywą: albo go przyjmą, albo zginą. Roboty z tym jest niewiele, wystarczy wypowiedzieć formułkę: "Nie ma Boga prócz Allaha, a Mahomet jest jego prorokiem" - to wszystko. Coś jakby pokłon przed szatanem. Kwestia przymusowego podatku od chrześcijan zwanego dżizja, jako haraczu od obywateli gorszej kategorii, podludzi wobec narodu wybranego uber alles i niezłego źródła dochodu żydowskich „islamistów” powstała znacznie później.

Z tego pierwszego okresu martyrologii chrześcijan pochodzą czarne stroje chrześcijańskich kobiet, które zmuszone terrorem do przyjęcia islamu jedynie w ten sposób mogły wyrazić swoją rozpacz i wewnętrzną niezgodę.

Trzeba pamiętać, że Koran był właściwie fetyszem, napisanym w języku arabskim, którego Egipcjanie kompletnie nie rozumieli i nie znali, tak jak hebrajskiej Biblii nie znała większość żydów posługujących się najpierw językami krajów, w których mieszkali, a potem wynalazkiem będącym łamaną niemczyzną zwanym jidysz, aż do ekshumacji martwego przez tysiąclecia języka hebrajskiego w pokracznej formie, już w Izraelu, grubo po II wojnie światowej, dla stworzenia mitu kontynuacji żydowskości od czasów starożytnych, przez większość… chazarską, mającą tyle w sobie semickiej krwi, co i Eskimosi. Zresztą, hebrajska Biblia to wynalazek naszej ery, późnego Średniowiecza,  w starożytności wersji po hebrajsku w ogóle nie było, a sam tekst funkcjonował jako Targum i napisany został w języku aramejskim, przy czym odbiegał czasem merytorycznie od wersji dzisiejszej, hebrajskiej, np. zupełnie inna była motywacja Kaina do zabicia swego brata Abla. W ówczesnych świątyniach nabożeństwa prowadzono nie po hebrajsku, a po aramejsku, hebrajski był językiem martwym, nie istniał.  

Nieznajomość całości tych koraniczno-biblijnych nonsensów, okraszonych dla zmyłki słusznymi tezami wypowiadanymi przez samego Allacha, czyli po prostu Boga, gdyż w Koranie jest wyraźnie napisane o Allachu, Allachu żydów i Allachu chrześcijan i to wciąż jeden i ten sam Allach, przy totemicznym stosunku do samej, nietykalnej księgi oraz dogmatycznej indoktrynacji prowadzonej przez imamów, świeckich gości na kształt rabinów, albo wydziału propagandy państwa sowieckiego, najczęściej w bazylikach chrześcijańskich przerabianych naprędce na meczety przez dodanie minaretów, powodowała, iż w kolejnych pokoleniach Egipcjanie oraz inne nacje stawały się muzułmanami, nie pamiętając już o swoich chrześcijańskich korzeniach, gdyż pamięć ta została programowo wymazana tak, jak Polakom programowo wymazano pamięć o czasach przed Mieszkiem I, od którego ma się obecnie zaczynać nasza historia, trwająca przecież tysiące lat wcześniej, albowiem genetyczna haplogrupa Słowian R1a1 na naszych ziemiach sięga co najmniej dziesięciu milleniów wstecz, czego dowiodły akademickie badania naukowe prowadzone na Uniwersytecie w Toruniu przez bodajże 10 lat.

Islam został skonstruowany w ten sposób, aby w odpowiednim momencie, kiedy nadejdzie upragniony czas dominacji globalnego żydostwa można go było zdezawuować, ośmieszyć i wykazać iż jest kompletnym nonsensem, bazującym głownie na hebrajskim, a mówiąc precyzyjniej aramejskim Starym Testamencie, a więc muzułmanie po odrzuceniu bajek, jak ta o Mahomecie pielgrzymującym do jerozolimskiego meczetu Al Aksa, który wg ostatnich badań powstał grubo po  śmierci Mahometa, za jego czasów bowiem meczetów nie było prawie w ogóle, tak naprawdę wyznają…  judaizm z jego prawami, jak kamienowanie ofiar, koszerność potraw - halal, obrzezanie, zakaz tworzenia wizerunków Boga, podobne traktowanie kobiet, wstręt do wieprzowiny i zakaz konsumpcji, religia jako ideologia państwowa, itd. Sam Mahomet obchodził święto Jom Kippur, a pierwsze dyrektywy odnośnie modlitw nakazywały muzułmanom kierować się w stronę Jerozolimy, Mekka przyszła później. Najważniejszym świętem muzułmańskim jest Święto Ofiarowania, obchodzone w czasie hadżdżu, czyli pielgrzymki do Mekki. To święto na pamiątkę... Abrahama, który ofiarował Bogu swego syna Izaaka (Ismaela), nota bene muzułmanie wierzą, że ofiara została dopełniona i  Abraham wówczas poderżnął jednak gardło Izaakowi, żaden anioł go przed tym nie powstrzymał. Inna wersja, mniej hard corowa mówi, że Abraham porzucił Izaaka wraz z jego matką Hagar na pustyni, a przed śmiercią z pragnienia uratował go jednak archnioł Gabriel, który swoimi skrzydłami otworzył zródło zwane Zemzem. Najświętszym miejscem islamu jest czarny kamień, który spaść miał z nieba w momencie wygnania Adama i Ewy z raju. Kamień ten stanowi jeden z trzech filarów świątyni Al Kaba. W środku kamienia znajdować się ma spisane na piśmie, na pergaminie... przymierze narodu wybranego, potomków Adama z Bogiem. Święte terytorium w Mekce wyznaczył... Abraham, w miejscu wskazanym mu przez archanioła Gabriela. Nie wiadomo, kiedy została zbudowana świątynia w Mekce, ale z pewnością przed czasami islamskimi. Wg jednej wersji zbudował ją Adam, inna wersja mówi, że Abraham, już po Potopie. Muzułmanie mają nawet swoich "gojów", a więc wszystkich niewiernych,  których nazywają "kafirami". Islam niby traktuje chrześcijan obok żydów preferencyjnie, jako lud księgi Nowego Testamentu, ale zarezerwował dla nich miejsce w szóstym piekle, na siedem możliwych, przy czym szatan zajmuje piekło czwarte. To z powodu uznania Jezusa, "doskonałego człowieka",  za Boga. Najważniejsza  i najbardziej rygorystyczna jest modlitwa piątkowa w południe, w dniu i czasie ukrzyżowania Chrystusa. Muzułmanie biją pokłony podczas modłów, ale wcale nie muszą, Koran zezwala im na bujanie się niczym żydom pod ścianą płaczu w Jerozolimie, co nosi nazwę rakka.

W ramach tradycyjnej hucpy sanhedryn wciskał i dalej wciska podbitym społeczeństwom zwykły muzułmański kit, zabezpieczony formułą dogmatu oraz sadystycznymi restrykcjami, co poszło tym łatwiej, że większość neofitów „muzułmanów” nie miała zielonego pojęcia, co właściwie wyznaje, ponieważ – jak wspomniałem wyżej -  Koran został napisany po arabsku, a tego języka Egipcjanie, czy potem Turcy, Persowie itd. po prostu nie znali, więc kiedy uczestniczyli w obrzędach religijnych, czynili to tak, jak niegdyś nasi aktorzy nie znający języka gospodarzy uczestniczyli w przedstawieniach na gościnnych występach za granicą, czyli „na małpę”, kując najpierw na pamięć wersety z zapisu polskimi literami, których znaczenia nie pojmują. Natomiast imamowie/rabini/czerezwyczajka dbali o to, aby do świadomości „wiernych” docierały jedynie te treści, które uważali za użyteczne ze względu na realizowane cele polityczne „nieznanych kierowników”, jak później w masonerii.  Można zresztą odnieść wrażenie, iż podobnie ma się rzecz w wielu naszych kościołach, gdzie kazania z zakazanych stron Ewangelii, ani żydowskiej Biblii człowiek nigdy nie uświadczy, przynajmniej osobiście jeszcze mi się nie zdarzyło słyszeć tam Ezechiela, czy 8:44 Ewangelii św. Jana, albo niektórych listów.  Za to pełno jest absurdalnej, radosnej twórczości judeo-chrześcijańskiej  z głowy, czyli z niczego. 

Dziś żydostwo które obok swojego zbrojnego ramienia zwanego islamem wprowadziło w Kościele Powszechnym schizmę protestantyzmu (Luter, wielki za młodu filosemita na stare lata jednak się opamiętał i napisał słynną rozprawę o kłamstwach żydów, stając się  judeorealistą, więc zajadłym „antysemitą”, żądającym wygnania żydów z Niemiec i palenia synagog)  oraz prawosławia,  ewidentnie przystępuje do ostatecznego rozwiązania kwestii chrześcijańskiej. ISISrael morduje naszych chrześcijańskich braci hurtowo, strzela im w tył głowy, rozciąga ich na krzyżach, także przy wsparciu ponoć katolickiego (sic!) rządu w Polsce, uczestniczącego oficjalnie w koalicji kłamców i zbrodniarzy, na hańbę naszego kraju.  Soros ze swoim gangiem wysyła do Europy miliony muzułmanów, drukuje dla nich przewodniki oraz cyniczne instruktaże odnośnie europejskich praw człowieka, wspierają go nacjonalistyczne organizacje stricte rasistowsko żydowskie jak Jewish National Fund czy wypasione żydostwo brytyjskie, finansujące żydowskimi pieniędzmi (ukradzionymi gojom) muzułmańską migrację. Amerykanie, syjonistyczna Wielka Brytania oraz taka sama Francja systematycznie bombardują Bliski Wschód napędzając machinę destrukcji Europy.

Czy zdominowany przez maranów kler Polsce wreszcie dorośnie i pójdzie w ślady doktora Lutra, stanie z podniesionym czołem wobec prawdy? Mało prawdopodobne.

Inwazji na Europę wraz z bojownikami de facto żydowskimi najprawdopodobniej nie zdołamy uniknąć ze względu na tego samego wciąż  wroga wewnętrznego, który otwiera im  bramy Europy, jak niegdyś Mekki, hiszpańskiego Toledo, kiedy dopiero Karol Młot zatrzymał nawałę islamska pod Poitiers. Agentura Erdogana „dziecka Mojżesza”  w Turcji, organizująca najpierw obozy dla uchodźców wspierając jednocześnie na wszelkie sposoby ISISrael, uwolni prawdopodobnie wkrótce nawałę muzułmanów,  a szatani zachodni zechcą równocześnie sprowokować wojnę z Rosją, na wzajemne wyniszczenie. Eskalując zagrożenie konfliktem z Koreą Północną  syjonistyczny Zachód stara się wciągnąć w swoja brudną  grę Chiny, gdzie ma ogromne wpływy, aby związać je antykoreańskim sojuszem przeciwko Rosji. Jeśli ten cel osiągnie, sytuacja będzie bardzo trudna, a zapowiedzią szybkiego początku końca historii byłby (oby nie nastąpił) atak na Iran, którego wersja islamu daleko odbiega od oczekiwań żydowskich, stanowiąc połączenie dobrych tez koranicznych z nauką Zaratustry, zawierającą się w trzech wyrażeniach bliskich także chrześcijanom: dobre myśli, dobre słowa, dobre czyny.    

Jedynym wyjściem wydaje się obecnie natychmiastowa akcja uświadamiająca muzułmanów, że zostali zrobieni w konia i występując przeciwko chrześcijanom występują w istocie sami przeciwko sobie. Tylko jak ją przeprowadzić w zdominowanym przez żydostwo mainstreamie? Oto jest pytanie. Innym wariantem dającym nadzieję na pokój oraz trochą czasu byłby militarny sojusz równowagi brazylijsko-rosyjsko-indyjsko-chińsko-syryjsko-irański, na kształt rozszerzonego BRIC.

 

Comment

A PHP Error was encountered

Severity: Core Warning

Message: Module 'Phar' already loaded

Filename: Unknown

Line Number: 0

Backtrace: