No icon

Świat

ZNÓW ŻYDOWSCY ARYWIŚCI WYRWALI SIĘ PRZED SZEREG: STAN WOJENNY W POLSCE WYPRZEDZIŁ TEN W STANACH ZJEDNOCZONYCH, AJ-WAJ, AJ-JAJ-JAJ-JAJ-JAJ

Na okładce najnowszego numeru New York Post jest zdjęcie Bidena z wielkim napisem "HAŃBA", który w trakcie wyjmowania z samolotu trumien z amerykańskimi żołnierzami zabitymi przez Talibów w Afganistanie, prawą rękę ma położoną na miejscu na serce, gdyż on, jak reszta amerykańsko-żydowskiego, szemranego establishmentu serca nie ma w ogóle, podczas gdy spogląda bez żenady na zegarek na ręce lewej. To jest właśnie amerykański szacunek dla mięsa armatniego w żydowskiej wojnie przeciwko ludzkości, obejmującej fałszywą pandemię.
 
Czas to pieniądz, a pieniądz, to żydowski bóg, trzeba się spieszyć...
 
USA współpracujące z naiwnymi Talibami, zostawiły im w prezencie najnowszą broń, w tym ponad 70 samolotów, helikoptery, czołgi, pojazdy opancerzone, samochody, rakiety, karabiny, amunicję, itd, o wartości szacowanej wstępnie na 88 mld dolarów, na dobry początek wspólnej budowy Państwa Islamskiego 2.0, rozgromionego poprzednio przez złego Putina w tri miga.
 
Aktualizacja 01.09.2021
 
Dziś odbyła się defilada Talibów obdarzonych amerykańskim sprzętem przez swoich amerykańsko-żydowskich sojuszników, prezentowali światu prezenty, wyglądały imponująco. Polskę nie byłoby stać na zakup takiej ilości broni oraz amunicji, rakiet, pocisków przeciwpancernych, systemów rakietowych C-RAM,  Hummerów oraz wszelkiego sprzetu wojskowego. Wg New York Post samych statków powierznych, helikopterów Black Hawks oraz F16 dostali Talibowie 121 sztuk od wujka Sama (Samuela), hojny gest. Zapewne pilotami będą żołnierze izraelscy poprzebierani w arabskie galabije i turbany, jak al Baghdadi. Przecież nie oddadzą sterów w ręce małp z brzytwami.  
 
Fragment wczorajszej parady Talibów w amerykańskich Humvees    
 
Talibowie w amerykańskim Black Hawku - zdjęcie dzięki uprzejmości żydowskiej gazety The Times of Israel.
 
Jest im ono, Państwo Istamskie 2.0, bezwzględnie potrzebne do wywołania kolejnej wojny światowej, która będzie pretekstem do obarczenia jej konsekwencjami nadchodzącej galopem, nieuchronnej hiperinflacji w stylu Republiki Weimarskiej (rządzonej wówczas przez zorganizowane żydostwo), zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Europie, która kompletnie zmiecie z powierzchni planety klasę średnią, pozostawiając żydowskie neokołchozy/korporacje oraz struktury skorumpowanych państw, podległych tym korporacjom, a także zależną od państwa biedotę.
 
Dzieła zniszczenia dopełnią bomby i rakiety, a także kolejny Agent Orange (skoro mogą nas masowo "wyszczepiać", to mogą z góry spryskać dowolnym świństwem), tym razem zrzucony prawdopodobnie na Polskę, może na inne kraje. Nie zrobią tego? Zrobią, już to robili w Wietnamie i zrobią ponownie, być może nawet zaczną od USA, gdzie za sprawą myku afgańskiego rozkręcają właśnie z premedytacją wojnę domową, więc stan wojenny w Stanach Zjednoczonych już wkrótce, a dolar na pysk, wraz z nim Europa, zgodnie z planem. Zastąpi go chiński RMB - umarł król, niech żyje król! Yuan już od dawna jest w koszyku walut państw zachodnich oraz w portfelach fianansjery. Nowy , skośnooki, bazduszny hegemon na żydowskiej smyczy już przebiera nogami do drang nach westen.  
 
Jaka jest rola żydostwa w Polsce, które na pierwszego września ogłosiło stan de facto wojenny, na razie na naszej granicy wschodniej, pod fałszywym pretekstem? Dwojaka. Pierwsza, to rozszerzać systematycznie stan wojenny na inne rejony kraju, może na całą Polskę i pacyfikować siłą opór społeczny przeciwko „wyszczepianiu” nas żydowskimi truciznami Pfizerów i s-ki, szprycować pod przymusem. Druga, to otwieranie frontu na Białorusi i Ukrainie, aby przed atakiem na Rosję zająć Putina problemami lokalnymi, żeby nie mógł interweniować w Afganistanie. Istnieje prawdopodobieństwo dużej prowokacji w Donbasie, ataku bombowego, lub rakietowego, ktory pozbawi Ukrainę węgla na zimę. To wszystko się nie musi udać z kilku przyczyn, ale taki jest najwyraźniej plan. Polacy mogą rząd Morawieckiego powiesić - mało prawdopodobne, niestety, ale możliwe.  Putin może zbombardować prewencyjnie Izrael bronią atomową (bardziej prawdopodobne), co szybko zakończy całą „zabawę”, albo umożliwić atak atomowy Iranowi - najbadziej prawdopodobne. Istnieje także inna możliwość, Łukaszenka widziąc, co się dzieje, może zająć Polskę pewnie w tydzień i wyaresztować gang Morawieckiego,  a z pomocą Putina w nie więcej niż 3 dni. W przeciwieńsktwie do tych dwóch krajów, Polska nie ma praktycznie armii, za to literalnie setki żydowskich generałów pobierających syte pensje z państwowej kasy. 
 
Jeśli tak się nie stanie, to tym razem niemal nikt przed hiperinflacją nie ujdzie, stracą na Zachodzie wszyscy. Cały program został tak zaaranżowany, że nie będzie możliwa ucieczka w walutę obcą, gdyż we wszystkich państwach inflacja będzie taka sama, ponieważ ta sama jest wielkość pustego pieniądza dosypywanego z powietrza do poszczególnych budżetów państw pod pretekstem walki z fałszywą pandemią. Wszystko się w liczbach zgadza, jak przystało na kabalistów. Sprytne. Nie ucieknie się także w nieruchomości, ponieważ ich ceny spadną na łeb, na szyję, nie będzie bowiem akcji kredytowych i nikt nie będzie miał pieniędzy na ich zakup. To moment długo wyczekiwany przez gang Rothschildów, słynnych z wypowiedzi jednego ze swoich psychopatycznych przedstawicieli, Nathaniela: „Czas do kupowania jest wtedy, gdy na ulicach jest krew!", co oznacza, że wszelkie akcje, zakłady, czy nieruchomości są wykupywane przez Rothschildów po najniższych cenach, a umożliwiają to wywoływane przez nich kryzysy oraz wojny.
 
Aktualizacja 02.09.2021

Nie trzeba było długo czekać na potwierdzenie naszej tezy o nadciągającej katastrofie inflacyjnej. Żydowski Bloomberg opublikował wczoraj informację z Polski zatytułowaną: „Polska Ryzykuje Inflacyjną Katastrofę, Ostrzega Były Szef Banku Centralnego”. Tym szefem jest Marek Belka, żydowski cyngiel do ekonomicznego niszczenia Iraku, gdzie od czerwca do października 2003 pełnił funkcję szefa koalicyjnej Rady Koordynacji Międzynarodowej w Iraku. Od listopada 2003 do kwietnia 2004 był dyrektorem ds. polityki gospodarczej w Tymczasowych Władzach Koalicyjnych w Iraku, odpowiedzialnym za reformę walutową, stworzenie nowego systemu bankowego i nadzór nad gospodarką – czytamy na jego temat w Wikipedii, jeśli ktoś nie pamięta. Nic nbie pomogła propaganda terrorystów państwowych pod formalnym kierownictwem pionka Morawieckiego,

 
Nic nie pomogła uruchomiona wczoraj propaganda terrorystów państwowych pod formalnym kierownictwem pionka Morawieckiego, sterowanego przez żydowską finansjerę, która nakazała zapewne Glapińskiemu interwencyjny wykup PLN na giełdzie, żeby wywołać chwilowy wzrost ceny PLN względem innych walut i przedstawić to w Polskim mainstreamie ciemnemu ludowi jako sukces, dowód, że oto cała zagranica rzuciła się na polskiego złotego, gdyż w Polsce jest tak dobrze, że nawet może jeszcze dobrzej, co de facto miało przykryć nieuchronny spadek wartości PLN w momencie ogłoszenia stanu wojennego przez żyda Mariusza Kamińskiego. Wzrost wartości PLN utrzymał się zaledwie jeden dzień. Dla propagandy wystarczyły. Dzisiaj pojawiły się spadki, które w najbliższych dniach staną się wyróżnikiem dla polskiej waluty doprowadzonej do stanu bezwartościowego przez zorganizowana grupę przestępczą o charakterze zbrojnym występującą pod mylącym kryptonimem „rząd RP”.
 
Ekonomia na świecie nie istnieje, od lat mamy do czynienia z jednym wielkim, zdalnie sterowanym kasynem hazardowym, w którym można obstawiać nie tylko ruletkę, black jacka, czy jednorękiego bandytę, ale dosłownie wszystko i nadano temu pozory rynku. Można obstawiać zyski i można obstawiać straty, również na tym zarabiając. Każdy zakład ma swoją techniczną nazwę i występuje na oszukańczych giełdach jako papier wartościowy, kontrakt terminowy, czy derywat. Na giełdach są nawet zakłady o pogodę i od nich derywaty funkcjonujące jako papiery wartościowe. To prawdziwy dom wariatów. Albo przedsionek piekła, jeśli nie jego centrum.
 
Michael Burry, słynny z niezłego filmu paradokumentalnego „Big short”, przedstawiającego jego przypadek, opowiadającego o jego inwestycjach przeciwko żydowskiej bańce spekulacyjnej derywatów Goldman Sachs ulepionych z niespłacalnych a priori kredytów subprime oraz różnych dodatków, swapów, znanej jako „kryzys nieruchomości” (sic!) z 2008r., czyli z zajęcia tzw. krótkich wobec nich pozycji, zakładów obliczonych na spadki ich cen, jest od tamtego czasu uznawany za finansowego guru, być może słusznie, to ekonomista z doktoratem, dobry analityk, wie, co mówi, udowodnił to w praktyce. Za informację przekazaną niedawno na Twitterze, w której oznajmił, że wkrótce zajmie krótkie pozycje wobec Tesli Elona Muska usunięto mu konto.
 
Wypowiedzi Michaela Burry’ego oraz jego inwestycje w tym paranoicznym świecie absurdu są pilnie śledzone przez wszystkich „inwestorów”, czyli zwykłych pasożytów, którzy też chcą się nachapać na krzywy ryj, przy okazji kolejnej katastrofy dla ludzkości. Michael niedawno przewidział kryzys kontenerowy i obstawił na giełdzie „papier wartościowy”, który przyniesie zyski, kiedy morski transport kontenerowy drożeje, a straty, kiedy tanieje. Oczywiście zdrożał. Michael znowu zarobił. Dla bystrego obserwatora nie było trudno to przewidzieć nawet bez tych wszystkich wyliczeń, które musiał przeprowadzić Michael. Wystarczyło przyjrzeć się dokładnie przypadkowi zablokowania przez żydostwo kontenerowca w Kanale Sueskim i zmuszenia armatorów, aby wyruszyli w daleką drogę okrężną dokoła Afryki, aby zrozumieć, że są planowane zaburzenia w transporcie morskim, aby przerwać łańcuch dostaw i zaburzyć gospodarkę wielu krajów.
 
Michael Burry zrobił niedawno kolejny, głośny, wielomilionowy zakład, obstawiając upadek USA, wielką inflację typu niemieckiego z lat przedwojennych, w czasie żydowskich jak wspomnieliśmy rządów Republiki Weirmarskiej, kiedy towary drożały o 100 procent co trzy dni, a na koniec markami niemieckimi palono w piecach. Żydowski rząd w Niemczech umyślnie nie robił nic, poza dodrukiem pieniędzy dodając do banknotów kolejne zera. To w końcu umożliwiło zorganizowanemu żydostwu z Frankfurtu, Londyńskiego City oraz Wall Street doprowadzenie do władzy Adolfa Hitlera oraz do wybuchu kolejnej wojny, która stała się istnym El Doradem, czasem powstania wielu "krwawych milionerów".
 
W Republice Weimarskiej opłacało się palić papierowymi markami w piecach
 
Tak samo dzieje się obecnie w USA i na świecie zachodnim, także w Polsce, choć to proces ukryty, ponieważ występujący równolegle wszędzie, wg planu. Dlatego na tzw. rynku walut, czyli sterowanym przez żydostwo dowolnie LIBOR w Londynie, nie ma jeszcze znaczących różnic, nie widzimy spadku wartości złotówki wobec euro, czy dolara. Ten patent pozwala ukryć chwilowo nadchodzącą hiperinflację, której Michae Burry jest świadomy.
 
Nie uchronimy się przed tą inflacją, ponieważ nie wiemy, gdzie przed nią uciec, tradycyjne inwestycje w waluty oraz nieruchomości przestaną działać, a złoto w kruszcu zostanie najprawdopodobniej zakazane, jak to już miało miejsce zarówno za Lenina w okupowanej Rosji, jaki w USA za Roosevelta.
 
Ale uchronią się przed nią jej organizatorzy, jej motorzy oraz nieliczni ludzie rozumiejący aktualny stan rzeczy, jak Michael Burry. Oni będą inwestowali w kontrakty terminowe, do których większość z nas nie ma dostępu oraz kompletnie ich nie rozumie, nie wie, jak się poruszać w tym paranoicznym, absurdalnym świecie parafinansów, a jeśli nawet ktoś wykona pracę, odrobi lekcje i to zrozumie, to nie uwierzy, że coś takiego jest możliwe w realnym świecie. A jest. Zatem nas będzie pożerała galopująca inflacja, podczas gdy ONI będą się bogacili na naszych nieszczęściach obstawiając i lewarując kontrakty terminowe na ropę naftową, którą jeśli by im przywieźć, nie mieliby co z nią zrobić i gdzie ją składować, gdyż to wyłącznie brudna spekulacja. Będą handlowali kontraktami na zboże, windując jego cenę, podczas gdy my będziemy głodowali. Na ryż, fasolę, na stal, która będzie im potrzebna do budowy machiny wojennej, na węgiel, który nam ukradli, tak jak drewno. Oni będą zarabiali na tragedii świata, na naszej krzywdzie i na naszym cierpieniu, a my stracimy wszystko.
 
John Paulson: Niekomu nie rekomendowałbym inwestowania w kryptowaluty
 
Czy uchronią się ci, którzy kupili bitcoin oraz inne tego typu wynalazki? Mowy nie ma. To kompletni idioci, chciwi analfabeci ekonomiczni, nie rozumiejący, że bitcoin to (po)twór Wall Street, obliczony na wzbogacenie 21 milionów żydowskiej biedoty, kosztem frajerów, którzy w nadziei na darmowy obiad dali się skusić na zakup tego zwyczajnego niczego. Pisaliśmy o tym od dawna na łamach Nowych Aten. Teraz oficjalnie potwierdził to żydowski Bloomberg, przedstawiając wypowiedź innego guru finansowego spasionego na krótkich pozycjach inwestycyjnych w trakcie kryzysu 2008, Johna Paulsona, miliardera, współzałożyciela Carlyle Group, który nazwał bitcoin oraz resztę kryptowalut „bezwartościową bańką spekulacyjną” i odradził komukolwiek inwestowanie w to nic. Zapytany, co radzi, mówi, że złoto. Ale złoto zostanie zakazane, ponieważ uchroniłoby zwykłych ludzi przed inflacją. Na świecie handluje się złotem prawdziwym, metalem w sztabkach, monetach itd. oraz złotem papierowym, czyli derywatami od złota prawdziwego. Złota „papierowego” jest na rynku wielokrotnie więcej, niż złota prawdziwego, co umożliwia utrzymywanie relatywnie niskiej ceny złota, nie odzwierciedlającej inflacji. Jednak upadek „złota papierowego”, co podczas nadchodzącego kryzysu jest nieuchronne, oznacza natychmiastowy, pionowy wystrzał w górę ceny złota prawdziwego. Organizatorzy fałszywej pandemii oraz nadchodzącego kryzysu i wojny do tego nie dopuszczą.
 
Podobnie, albo jeszcze dobitniej na temat kryptowalut wypowiedział się Michael Burry, ostrzegając już w czerwcu drobnych inwestorów posługując się analogią do MOAB, czyli największej bomby amerykańskiej „matki wszystkich bomb”, że zostaną wciągnięci w „matkę wszystkich krachów” inwestując w kryptowaluty.

Cytowana informacja z Bloomberga

Comment

A PHP Error was encountered

Severity: Core Warning

Message: Module 'Phar' already loaded

Filename: Unknown

Line Number: 0

Backtrace: