Nowe Ateny  -  internetowy magazyn muckrakingowy
Świat ELON MUSK: WSZYSCY JESTEŚCIE KOMPLETNYMI KRETYNAMI I MÓWIMY WAM TO PROSTO W WASZE BEZMYŚLNE OCZY
Thursday, 13 May 2021 06:41 am
Nowe Ateny  -  internetowy magazyn muckrakingowy

Nowe Ateny - internetowy magazyn muckrakingowy

Kilka miesięcy temu istniało ogromne prawdopodobieństwo, że wartość Bitcoina, tego wielkiego kłamstwa, której nota bene nie posiada żadnej, albowiem toto jest jedynie ciągiem cyfr, którym handlują chciwi, bezmyślni durnie i niczym więcej, spadnie do poziomu wartości rzeczywistej, czyli do ZERA (słownie: zera) znacznie szybciej, niż zakładali jego twórcy z Wall Street/Mossadu pichcąc w złych intencjach ten hucpiarski przekręt.

Dlatego Elon Musk dostał rozkaz od promujących go oraz finansujących mocodawców forsujących brudną, jak ich niemyte dusze „czystą energię”, aby Tesla uwiarygodniła bitcoinowy szwindel poprzez gigantyczny, propagandowy zakup tego niczego za kwotę, bagatela – 1,5 mld USD. Rzecz odbyła się przy fanfarach żydowskiego mainsteamu. Już w styczniu nastąpiły zapowiedzi inwestycji wychwalające geniusz Muska, a następnie 8 lutego w stadionowym stylu cały świat spekulantów oraz zazdroszczących im naiwniaków wpadł w istny orgazm, jakiego doświadczać musi żyd, kiedy zarobi kilka ukochanych szekli.

Relacje z tej transakcji live rozeszły się błyskawicznie szerokim echem po całym świecie, dając sygnał skretyniałym do cna matołom do kontynuowania pompowania bańki spekulacyjnej na bitcoinie, który po niedawnych wzrostach do ca. 50 000$ za „sztukę” (czegoś, co w ogóle nie istnieje), zaczął niebezpiecznie spadać, komplikując plany tym, co to wiadomo.

Pisaliśmy szerzej na temat tego perfidnego oszustwa, bazującego na głupocie łatwowiernych, leniwych intelektualnie gojów, pragnących dorobić się bez wysiłku kosztem innych, czyli przez zwykłe złodziejstwo sensu stricto, albowiem czymże jest nabywanie realnych dóbr, których wyprodukowanie wymagało potu i łez, za pieniądze wytworzone kompletnie z niczego?

Dziś żydostwo, po tym, jak zaakceptowaliśmy maski na twarzach, dystanse społeczne, zakazy wchodzenia do lasów, zakazy pracy (zamrażamy - sic!) oraz przyjmowanie zastrzyków z eksperymentalnymi preparatami RNA modyfikującymi naszą informację genetyczną, czyniącymi z nas literalnie organizmy DNA, czyli istoty transgeniczne ni pies, ni wydra, coś na kształt świdra, uznało, że takim patentowanym osłom pozbawionym człowieczeństwa, już nie dzieciom Boga, a przerobionym mechanicznie na obraz diabła gojom, może pluć otwarcie w twarz, szydząc z nas bez żadnej krępacji.

Oto Elon Musk w reakcji na dalsze spadki Bitcoin poinformował dziś świat, że firma „Tesla jest zaniepokojona szybko zwiększającym się użyciem paliw kopalnych dla celów wydobycia kopalnianego Bictoin oraz przeprowadzania transakcji, szczególnie węgla, który ma najgorszą emisję ze wszystkich paliw. Kryptowaluty to dobry pomysł na wielu poziomach i wierzymy w ich pomyślną przyszłość, ale nie może to się dziać ogromnym kosztem środowiska naturalnego.”

Następnie pisze, iż Tesla nie zamierza sprzedawać swoich Bitcionów i będzie je używała do transakcji jak tylko koszty kopalnianego wydobycia spadną do bardziej zrównoważonego środowiskowo (sustainable) poziomu.

Czy ktokolwiek na świecie odniesie się merytorycznie do tych słów, bez wywijania kota ogonem oraz rabinicznego roztrząsania co autor miał na myśli ? Marne szanse.

Raczej istnieje duże prawdopodobieństwo, iż „inwestorzy” oraz obserwatorzy patologicznego fenomenu Bitcoina przejdą nad tym do porządku dziennego uznają, że Elon Musk ma rację, wykazując tak daleko idącą troskę o nasz klimat i środowisko, dlatego warto poprzeć wszelkie inicjatywy, jak handel kwotami CO2, czy inne nonsensy rzekomo pro publico bono. W końcu cały ten ciężki sprzęt, wszystkie te koparki, spychacze, wielkie ciężarówki, taśmociągi i lokomotywy konieczne do wydobycia Bitcoin muszą strasznie zanieczyszczać środowisko, nieprawdaż?

W środowisku powszechnie wiadomo, że "Satoshi Nakamoto" to tylko ksywka, choć raczej kryptonim, coś jak Al Kaida. Na nic nie zdałoby się pompowanie Bitcoina, gdyby nie było przyzwolenia i pomostu łączącego ten oszukańczy projekt z finansami świata, z bankami, systemem VISA, PayPal, etc., a te są całkowicie w rękach żydowskich. Gdyby finansjera żydowska z JP Morgan, Goldman Sachs i s-ki nie chciała, Bitcoin nigdy nie zaistniałby w tej formie, w jakiej widzimy go dzisiaj. A zatem finansjera tego chce i ma w tym niewątpliwie swój cel, a raczej różne cele realizowane równolegle, jak wspomniane wzbogacenie diaspory kosztem innych, globalny handel narkotykami, żywym towarem, finansowanie globalnego terroryzmu, itp.
 

Żeby kupić i sprzedać Bitcoin, trzeba mieć konto w zwykłym banku oraz podać wszystkie swoje dane personalne łącznie z nr podatnika lub/i paszportu, co jest tłumaczone względami bezpieczeństwa. Goj się nie ukryje. Każda transakcja jest znana bankom, każdy uzyskany dochód, każda strata. Transakcje wewnętrzne także nie są anonimowe, ponieważ nieliczne firmy akceptujące Bitcoin są kontrolowane przez system, albo stanowią minimalny ułamek, a proces „wytwarzania” Bitcoin odbywa się za pośrednictwem insiderów, tzw. „miners”, czyli „kopaczy”, nazwanych tak dla wywołania wrażenia asocjacji Bitcoin z kopalniami złota, do którego propaganda często Bitcoin absurdalnie przyrównuje twierdząc, że to niby takie „złoto cyfrowe” (sic!). Banksterzy mają tu spore doświadczenie, gdyż od lat sprzedają „złoto papierowe” niemające żadnego pokrycia w realnych zasobach, świstki papieru, ot co. 

Owi kopacze to „anonimowi” ponoć ludzie, którzy przyłączają się do systemu i pobrawszy odpowiednią aplikację, na swoich własnych komputerach generują nowe Bitcoiny, uzyskując w zamian cząstkę „produkcji”, do niedawna całkiem sporą, bo sięgającą 50 BTC za blok. Niech ktoś z Państwa spróbuje. Kto ma uwierzyć w „anonimowych” kopaczy w systemie generującym miliardy lewych dolarów transferowanych przez prawdziwe banki? Tym bardziej, że - jak objaśnia bitcoinowy guru, weteran Wall Street niejaki Jason Leibowitz (a jakże!) - kod Bitcoin jest tak zaprogramowany, że automatycznie uwalnia ustaloną ilość najszybszego pośród konkurujących ze soba "kopaczy" w interwałach co 10 minut. A kto ma najszybsze komputery, jak nie żydowska finansjera nadzorująca PRISM, HAARP, Google, Facebook, NSA, NASA, Pentagon, itd.?? Być może na samym początku tak częściowo było, dla pozyskania zaufania naiwniaków, ale z pewnością nie później. Kto ma uwierzyć w głupstwa, którymi się nas faszeruje, że to „waluta” antybanksterska, podczas gdy ewidentnie widać, że jej korzenie tkwią na Wall Street?

Łapiąc drugą srokę za ogon, banksterstwo stojące za ksywką "Satoshi" wysyła jasny, ciemny przekaz do naiwnej, spekulacyjnej tłuszczy, żeby się nie bała, kiedy Bitcoin zacznie spadać na zbitą mordę i nie sprzedawała w popłochu, bo na pewno powróci do poziomu 100 tys. dolców za sztukę tego niczego, w końcu Elon Musk ogłosił, że nie sprzedaje… Najpierw żydostwo musi się wyprzedać z tego zwykłego, żydowskiego szajsu po paskarskich cenach, jak to opisywaliśmy już w 2017r.  w tym artykule, a potem niech się pali i wali; kiedy runie z wielkim hukiem, to na kontach bitcoinowych odwiecznych frajerów nie zostanie nawet złamany grosz.

A PHP Error was encountered

Severity: Core Warning

Message: Module 'Phar' already loaded

Filename: Unknown

Line Number: 0

Backtrace: