Nowe Ateny  -  internetowy magazyn muckrakingowy
Świat NOWY PREMIER IZRAELA NAFTALI BENNET: ZAMORDOWAŁEM JUŻ WIELU PALESTYŃCZYKÓW W MOIM ŻYCIU I NIE MAM Z TYM ŻADNEGO PROBLEMU
Tuesday, 15 Jun 2021 06:35 am
Nowe Ateny  -  internetowy magazyn muckrakingowy

Nowe Ateny - internetowy magazyn muckrakingowy

Benjamin Netanjahu był wystarczająco zły podczas swoich rządów terroru w okupowanej Palestynie. Wygląda na to, że nowy premier Izraela, Naftali Bennett, będzie znacznie gorszy.

Izrael przechodzi zmianę rządu, a niezawodnie betonowego premiera Benjamina Netanjahu zastępuje skrajny nacjonalista Naftali Bennett. Bennett od czasu do czasu opowiadał się za pozbawieniem praw nie-żydowskich obywateli Izraela oraz czystką etniczną wszystkich nie-Żydów z historycznej Palestyny, zabijając ich w razie potrzeby. Sprzeciwia się tworzeniu jakiegokolwiek państwa palestyńskiego i rutynowo opisuje palestyńskich demonstrantów jako terrorystów, jednocześnie wyrażając przekonanie, że powinni być rozstrzelani na miejscu.

Chwalił się również, że strzelał do Palestyńczyków podczas swojej służby wojskowej, mówiąc w pewnym momencie: „Zabiłem już wielu Arabów w moim życiu i nie mam z tym absolutnie żadnego problemu”.

Był mocno zaangażowany w „Operację Grona Gniewu” w Libanie w latach 80., gdzie jego jednostka komandosów zabiła wielu cywilów i z przyjemnością opowiada o swoim udziale w izraelskich zbrodniach wojennych.

Wszystko to oznacza, że ​​nie będzie wytchnienia od brutalnych rządów terroru Netanjahu, które panują na Zachodnim Brzegu, w Gazie, a także w samej Jerozolimie.

Jeśli cokolwiek ma się zdarzyć, to presja na Arabów, aby zmusić ich do odejścia, będzie się nasilać.

"Nigdy nie będzie planu pokojowego z Palestyńczykami... Zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby zagwarantować, że nigdy nie bedą mieli swojego państwa."

Dowody na to, że niedawno wynegocjowane zawieszenie broni było jedynie przerwą w planie złagodzenia presji międzynarodowej przed dalszym oczyszczeniem byłej Palestyny ​z Palestyńczyków, są już dostępne. Jednostki izraelskiej policji oraz armii aresztowały setki Arabów, z których wielu jest obywatelami Izraela, nie dlatego, że złamali którąkolwiek z „zasad prawa” narzuconych przez rząd Netanjahu, ale jako środek zapobiegawczy w celu ich zidentyfikowania, co pozwoli na ich bezpieczne odizolowanie w zamknięciu, gdy rozpocznie się kolejna runda walki.

Od początku zamieszek w kwietniu zgłoszono tysiąc osiemset aresztowań, ale liczba ta jest prawdopodobnie znacznie wyższa. Szacuje się, że 25% osób zatrzymanych to dzieci, a 85% z zatrzymanych dzieci zgłasza, że ​​były fizycznie poniewierane, wykorzystywane. Co najmniej 26 Palestyńczyków zostało zabitych podczas stawiania oporu. Twierdzono, że policja, zawstydzona wyśmiewaniem przez protestujących Palestyńczyków, „ustala cele” i „zamyka rachunki”, często stosując zdziczałe bicie podczas aresztowań oraz odpowiedzialność zbiorową, by złamać arabski opór.

Izraelska policja była również aktywna w meczecie al-Aksa i wokół niego, gdzie broniła muzułmanom dostępu do świętego miejsca, jednocześnie zachęcając do zwiedzania tego meczetu izraelskich Żydów. Jest to wyraźne pogwałcenie ustalonych zasad dostępu do meczetu i wysyła silny sygnał Palestyńczykom, że represje się będą nasilały, a intencją jest wyraźnie to, że zostaną ostatecznie usunięci wszelkimi niezbędnymi środkami z „Wielkiego Izraela”.

Żydowski plan minimum, na początek - Wielki Izrael

Dyrektor Centrum Prawnego Praw Mniejszości Arabskich w Izraelu (ADALAH) Hassan Jabareen zaobserwował niedawno, że przemoc w ciągu ostatniego miesiąca została celowo sprowokowana przez Izrael, aby wesprzeć perspektywy wyborcze Netanjahu, podczas gdy „masowa kampania aresztowań ogłoszona przez izraelską policję… jest zmilitaryzowaną wojną przeciwko palestyńskim obywatelom Izraela. To wojna przeciwko palestyńskim demonstrantom, działaczom politycznym i nieletnim, wykorzystująca ogromne siły izraelskiej policji do najazdów na domy palestyńskich obywateli”.

Izraelczycy, którzy wyraźnie mają poczucie humoru, nazwali pierwszą fazę masowych aresztowań „Operacją Prawo i Porządek”. Naloty zostały przeprowadzone w samym Izraelu i na Zachodnim Brzegu. Ci Palestyńczycy, którzy są obywatelami Izraela, mają coś, co często określa się jako „prawa drugiej kategorii” w systemie sądowniczym kraju. Chociaż Izrael twierdzi, że jego arabscy ​​obywatele – około 20% populacji narodu – mają równość w świetle prawa, nawet proizraelski Departament Stanu USA wielokrotnie oskarżał Izrael o praktykowanie „dyskryminacji instytucjonalnej i społecznej” wobec jego arabskich obywateli.

W konsekwencji Palestyńczycy są aresztowani, oskarżani, stawiani w stan oskarżenia, a w niektórych przypadkach przetrzymywani na czas nieokreślony na mocy obowiązującego ustawodawstwa dotyczącego stanu wyjątkowego i antyterrorystycznego. Powszechnym zarzutem jest „podżeganie”, które wymaga niewiele lub nic w postaci dowodów. Wielu aresztowanych Palestyńczyków zostało faktycznie zwolnionych po zapłaceniu wygórowanych kaucji, średnio około 1000 dolarów. Jeden z działaczy palestyńskich miał zapłacić 7400 dolarów za uwolnienie.

Należy zauważyć, że uzbrojeni żydowscy osadnicy, którzy prowadzili najazdy w zeszłym miesiącu, niszcząc palestyńskie domy i inne mienie, nie zostali zidentyfikowani i zatrzymani przez władze izraelskie. Aktywista Remi Kanazi zauważa, że ​​„Apartheid w Izraelu ma miejsce. Gdy żydowski izraelski tłum skanduje „Śmierć Arabom” i brutalnie traktuje Palestyńczyków w ich dzielnicach, policja nie robi nic, tylko ta sama policja przeprowadza masowe aresztowania obywateli palestyńskich dwa tygodnie później”.

Naftali Bennet, jak jeg pobrantymcy: Hans Frank, Heydrich, Eichmann, czy sam Frankenberg/Rothschild

Poza granicami Izraela inni Palestyńczycy, którzy są obywatelami Autonomii Palestyńskiej lub posiadają dokumenty Organizacji Narodów Zjednoczonych, nie mają żadnych praw na mocy prawa izraelskiego i są przetrzymywani według woli, w wielu przypadkach bezterminowo, bez dostępu do radcy prawnego lub członków rodziny. Większość z nich nie robiła nic nielegalnego, nawet jak na izraelskie standardy, kiedy zostali aresztowani.

Jednym z przykładów tego, jak ten proces działa, był znany działacz palestyński Iyad Burnat, który wcześniej został aresztowany w wieku 17 lat i uwięziony przez dwa lata za rzucanie kamieniami w izraelskich żołnierzy. Mieszka w Bil’in na Zachodnim Brzegu i jego dwóch synów zostało uprowadzonych z ich domu podczas niedawnych nocnych inwazji izraelskich sił bezpieczeństwa. Abdul Khaliq, 21 lat, został zabrany 17 maja, a 19-letni Mohammed został porwany 24 maja. Są przetrzymywani w areszcie Almasqubia w Jerozolimie i odmówiono im jakiegokolwiek kontaktu z rodzicami lub radcą prawnym. Władze izraelskie nie podały żadnego wyjaśnienia, dlaczego w ogóle zostali aresztowani.

W innym niedawnym przykładzie brutalności izraelskiej policji, al-Jazeera szczegółowo opisuje, jak trzynastoletni Mohammed Saadi został porwany, z zawiązanymi oczami, pobity i grożono mu pistoletami przyłożonymi do głowy przez pięciu policjantów pracujących jako szpicle w jego rodzinnym mieście Umm al-Fahem. Saadi był jednym z tysięcy, którzy zebrali się na procesji pogrzebowej Mohammeda Kiwana, 17-letniego chłopca, który tydzień wcześniej został zastrzelony przez izraelską policję.

Aktywiści pośród Palestyńczyków zauważają, że izraelskie represje okazały się kontrproduktywne. Większość Palestyńczyków rozumie teraz, że Izraelczycy zamierzają ich eksterminować. Jeden z obserwatorów zauważa: „Bariera strachu została przełamana. Siły izraelskie walczą z ludem, który nie ma już nic do stracenia. Młodzi mężczyźni w Jerozolimie widzą, że nie mają przyszłości, której mogliby się spodziewać, ze względu na czynniki społeczno-ekonomiczne, które są wynikiem lub zaostrzeniem polityki okupacyjnej wobec nich. Ci ludzie bronią swojego prawa do istnienia, swoich domów i ojczyzny i gdyby nie ich opór, żydowscy osadnicy przejęliby kontrolę nad wieloma miejscami w Jerozolimie”.

Najwyraźniej administracja Joe Bidena nie zrobi nic, nawet gdyby rząd Izraela aresztował i torturował 100 000 Arabów, przeciwnie, nawet w Kongresie i kontrolowanych przez syjonistów mediach rośnie sentyment do żydowskiej tezy, że „to, co jest złe, jest złe”.

Kongreswoman Betty McCollum dwukrotnie przedstawiła ustawę, która marnieje w zamrażarce komisji Kongresu, wzywającą Stany Zjednoczone do zablokowania pomocy dla Izraela, która może być postrzegana jako wykorzystywana do aresztowań, bicia i więzienia dzieci. Jej ustawa o promowaniu praw człowieka dla dzieci palestyńskich żyjących pod izraelską okupacją wojskową HR 2407, zmienia postanowienie ustawy o pomocy zagranicznej znanej jako „Leahy Law”, aby zakazać finansowania przetrzymywania dzieci przez wojsko w dowolnym kraju, w tym w Izraelu.

McCollum twierdzi, że około 10 000 palestyńskich dzieci zostało zatrzymanych przez izraelskie siły bezpieczeństwa i osądzonych przez izraelski system sądów wojskowych od 2000 roku. Te dzieci w wieku od 11 do 15 lat były czasami torturowane przy użyciu duszenia, bicia i przymusowych przesłuchań. Szacuje się, że do września 2020 r. w izraelskich więzieniach nadal przetrzymywano 157 dzieci, a liczba ta z pewnością wzrosła dramatycznie, biorąc pod uwagę obecne represje ze strony policji i wojska.

Chociaż przewodnicząca Izby Reprezentantów Nancy Pelosi z pewnością zablokuje wszelkie próby wypuszczenia ustawy McCollum na światło dzienne, można przynajmniej uhonorować kongresmenkę za to, co próbuje zrobić i mieć nadzieję, że pewnego dnia rząd Stanów Zjednoczonych w końcu będzie działał honorowo, aby pomóc zapewnić wolność i sprawiedliwość dla długo cierpiących Palestyńczyków.

Autor: Philip Giraldi

Żródło: Information Clearing House, June 13, 2021

Tłumaczenie: Nowe Ateny

A PHP Error was encountered

Severity: Core Warning

Message: Module 'Phar' already loaded

Filename: Unknown

Line Number: 0

Backtrace: