Nowe Ateny  -  internetowy magazyn muckrakingowy
Świat PONAD 719 OFIAR ŚMIERTELNYCH SZCZEPIEŃ COVID-19 W CIĄGU ZALEDWIE 4 DNI W KANADZIE W OKOLICY VANCOUVER: CZY JUŻ SIĘ ZACZĘŁO?
Wednesday, 30 Jun 2021 18:18 pm
Nowe Ateny  -  internetowy magazyn muckrakingowy

Nowe Ateny - internetowy magazyn muckrakingowy

Według oficjalnych źródeł kanadyjskiej policji z Brytyjskiej Kolumbii w ciągu ostatnich 4 dni miało tam miejsce ponad 719 nagłych zgonów, których nikt nie potrafi wytłumaczyć. To liczba wstępna, główny koroner dystryktu Lisa Lapointe oświadczyła, że ilość ofiar się zwiększy jak tylko zostaną uzupełnione dane (ostatnie doniesienia - 719 ofiar).  Jak powiadał Wolter: „Nie ma skutku, bez przyczyny”, a wszyscy pewnie pamiętamy o masowych szczepieniach covid-19 sprzed kilku miesięcy, po których pensjonariusze tamtejszych domów „opieki” padali, jak muchy, tuzinami, o czym pisaliśmy podając kanadyjskie źródła włącznie z relacją telewizji. Silniejsi chwilowo przeżyli, ale zaaplikowane im preparaty mRNA na-nie-wiadomo-co robią swoje. Stacja CBC donosi, że  "szczepienia"  w regionie są wstrzymywane, ze względu na... ekstremalne upały.  

Ekstremalne upały stwarzają przeszkody dla programu szczepień covid-19 w części Kolumbii Brytyjskiej

Pisze o tym prasa całego świata, naturalnie oprócz tej w Polsce, mimo że też żydowska, albowiem Polacy mają być programowo tumanieni ponad miarę standardem propagandowym - Polacy, nic się nie stało! Próbuje się zrzucać winę z preparatów genetycznych pichconych w złych intencjach w diabelskich kotłach Pfizera, J&J, AstraZeneca i jej awataru Vaxzevria dla zmylenia przeciwnika, Moderny, Sanofi, etc., na rzekome upały w Kanadzie, których nie potwierdzają niestety dostępne online prognozy pogody, pokazujące standardowe 24 - 26 st. C. co trudno nazwać upałem, a już szczególnie takim, który powoduje masowe umieranie.

Aktualne temperatury w Brytyjskiej Kolumbii

W Chorwacji natomiast owszem, upał jest potworny, właśnie wróciłem dziś w nocy samochodem, 37 – 38 st. C przez całą trasę do Polski, z kanapek w bagażniku zrobiły się tosty, ale stamtąd na razie żadnych doniesień o niewytłumaczalnym pomorze nie słychać, najpewniej dlatego, że Chorwaci są mocno sceptyczni odnośnie oferowanych im przez żydowskich zbrodniarzy preparatów mRNA i mają własne opinie na temat fałszywej pandemii, aczkolwiek w maskach zasuwają karnie, jak jeden mąż i po ulicach słychać wyjące dla przestrachu karetki, czego ani późną jesienią, ani zimą tam w ogóle nie było. No, ale turyści zagraniczni przyjeżdżają latem, w mocno zredukowanej tego roku liczbie, więc trupi „show must go on” odgrywany jest specjalnie dla nich.

Liczba odwiedzających Chorwację spadła tak mocno, że lokalny taksówkarz, który porwał mnie w wyścigu o klienta z dworca autobusowego po przyjeździe z lotniska, powiedział, iż sezon rozpoczęli miesiąc później niż zwykle, a zakończą najprawdopodobniej miesiąc wcześniej. Co ciekawe, jechał na licznik i nie chciał ani kuny więcej. Turystów rzeczywiście stosunkowo niewielu. Na plażach miejsce, wypożyczalnie łodzi i skuterów wodnych mają częściowe rezerwacje jedynie na weekendy, biura organizujące wycieczki morskie na wyspy do Parku Kornati, czy do Parku Krka muszą nękać potencjalnych klientów na chodnikach, z niewielkimi sukcesami. W restauracjach ruch mizerny. Tłoku wielkiego nie ma, chociaż z parkingami problem, a i cena w centrum wzrosła z 6 do 12 kun za godzinę.

Poleciałem do Chorwacji przed ponad tygodniem w jedną stronę samolotem, oczywiście bez maski, szczepień, kwitów, itp. Można? Można, to kwestia determinacji, godności osobistej, szacunku dla samego siebie oraz wrażliwości na prawdę obiektywną. Chciałem nieco odpocząć od koszmarnego, żydowskiego domu wariatów, jaki nam tu w Polsce urządzili przygarnięci niegdyś z dobroci słowiańskiego serca immanentnie psychopatyczni potomkowie Abrahama, wypędzeni wówczas za swe podłe łotrostwa z Czech, tego samego Abrahama, który niczym sutener stręczył własną żonę Sarę faraonowi dla partykularnej korzyści. Temu, któremu dziwkę Hagar naraiła owa Sara, aby ją potem razem z Abrahamowym pierworodnym Ismaelem wypędził jak psa na bruk i pozostawił z małym dziecięciem bez pomocy oraz jakiejkolwiek opieki. Tego Abrahama, który w swym żydowskim obłędzie chciał poderżnąć gardło drugiemu synowi – Izaakowi, aby spalić go potem na stosie z patyków, którymi a priori objuczył był nastolatka w drodze na górę ofiarną, gdzie zamierzał przeprowadzić tradycyjny, żydowski holokaust, czyli złożyć ofiarę całopalną żydowskiemu Bogu, który gdyby rzeczywiście istniał taki, jak w żydowskich wyobrażeniach, to musiałby być nieźle kopniętym potworem, niczym jego wybrańcy, aby oczekiwać tego rodzaju „uwielbienia”. Cóż, taka gmina...

Jan Matejko - "Przyjęcie żydów w Polsce". Wówczas błagali nas na kolanach. Dziś są wpici kłami w tętnice naszego kraju.  

Odpocząłem więc trochę od tego koszmarnego, zbrodniczego wariatkowa pod lokalną komendą żydowskiego kłamcy Morawieckiego, które z niepojętych powodów spora część Polaków wbrew zdrowemu rozsądkowi i na własną zgubę zaakceptowała. Niemal nikomu zdaje się nie przeszkadzać, że politycy już nie kradną nawet na potęgę, ale ostentacyjnie pustoszą, szabrują budżet i wydają nakazy masowego mordowania Polaków, natomiast lekarze z pielęgniarkami oraz „ratownikami medycznymi”, ci dzisiejsi „łowcy skór”, wykonują je bez wahania, często w swym amoku spowodowanym chciwością oczekując nawet wdzięczności (!).

Wojsko, którego psim obowiązkiem jest obrona Ojczyzny, a nie kolaboracja z wrogiem, za co należy się kula w łeb, kompletnie nic nie robi, nie wiesza jak powinno na latarniach Morawieckiego, Niedzielskiego, Szumowskiego, Pinkasa, Kaczyńskiego, Dworczyka i s-ki. W Polsce nie ma żadnej siły, która chciałaby i mogłaby się temu szaleństwu przeciwstawić. Wszystkie projekty polityczne, poza rzeczywiście oddolnymi, niewielkimi, są kontrolowaną farsą skazaną z góry na niepowodzenie.

Powód status quo nietrudno zgadnąć, gdyż jest wciąż ten sam - to skutek standardów żydowskich wobec krajów okupowanych: na początek wymordować elitę, szlachtę, ziemiaństwo, inteligencję, urzędników, kler, zesłać kogo można na wyspy Sołowieckie, a zostawić jednostki najgłupsze i najpodlejsze, najbardziej leniwe oraz tyle zaledwie ludzi kompetentnych, lecz śmiertelnie zastraszonych, ile potrzeba do funkcjonowania państwa z jego strukturami jak socjalistyczny przemysł, kołchozowe rolnictwo, neo-kołchozowe molochy korporacyjne, służby zdrowia, szkolnictwa na najniższym poziomie, itd. Przede wszystkim przejąć aparat przymusu, sądownictwo, służby, wojsko, politykę niezależnie od frakcji, czerwoną, czarną, zieloną, nieważne bowiem jaki jest kot, jak mawiał Mao, lecz żeby myszy łapał. No i haki na każdego. Zanim się zredukowana strzałami w potylicę (żydokomuna zamordowała w Polsce 1,6 mln Polaków po wojnie) oraz wciąż reklamowanymi jako zachodni sznyt skrobankami inteligencja odbuduje, zanim się potem zjednoczy, miną dekady, może wiek cały.

Zamaskowani Chorwaci, a więc z 99,9% tamtejszego społeczeństwa, przetrzebieni bratobójczą, zaaranżowaną im z zewnątrz wojną, jak każda, sprawiają wrażenie, jakby poddali się całkowicie dyktaturze zdalnie sterowanych, internacjonalistycznych, aczkolwiek plemiennych, żydowskich ciemniaków. To widok zasmucający i głęboko bolesny, tym bardziej, że Chorwaci zdają się być przekonani (a może to psychologiczna reakcja obronna, racjonalizacja) iż muszą chodzić w absurdalnych maskach nawet w potworny upał, ponieważ takie jest chorwackie prawo, co mi niemal z dumą oznajmił wielkich gabarytów typ z ochrony Kauflanda (Jawohl!) w Zadarze, kiedy chciałem tam kupić jedną paprykę oraz małą paczkę pieczarek do jajecznicy na kolację. Zaatakował mnie w sklepie i zażądał, abym nałożył maskę. Kiedy mu odparłem, że mowy nie ma i poprosiłem uprzejmie, aby się ode mnie odpieprzył, oświadczył, wymachując mi przed nosem imienną, plastikową kartą szpicla „Security”, iż takie jest chorwackie prawo (sic!). Późno już było, nie miałem nastroju do pedagogicznej pracy organicznej i uświadamiania mu, jak Słowianin mam nadzieję zabłąkanemu Słowianinowi, że to jego rzekome „prawo” nie jest żadnym prawem, tym bardziej chorwackim, tylko funta kłaków niewartą żydowską uzurpacją z centralnego rozdzielnika, łamaniem lokalnych konstytucji przez kopnięte popychadła z globalnej masonerii w kusych, dziecinnych fartuszkach, w pełni kontrolowanej przez żydostwo. W końcu, wobec iście komarzego natręctwa, irracjonalnego dążenia jegomościa, abym tych kilku warzyw jednak nie kupił, rzuciłem je w przy kasie na taśmę w jego kierunku i poinstruowałem, gdzie je ma sobie wsadzić. Miarka się przebrała, więc choć jestem na ogół niespotykanie spokojnym człowiekiem, to rzecz całą zakończyłem soczystą wiązanką w języku polskim, pokrewnym chorwackiemu, jednak mniej wyrafinowaną niż ta, którą znamy z Witkacego. Ot, krótka informacja o mamie napastnika, a także kim on jest, a właściwie czym złamanym, jaki i takie tam imponderabilia w ciągu logicznym.

Z reguły nie spotykam się z żadnymi problemami podczas zakupów w Chorwacji, ale zdarzają się jak widać wyjątki, rzadkie, jednak bywają.

Nie mam wielkich pretensji do Chorwatów. To mały kraj. Sam nic nie może. Pewnie, gdyby Polacy dali dobry przykład i stali się liderami ruchu oporu pośród Słowian, czego oczekują także Węgrzy, Chorwaci odkopaliby swoje karabiny pochowane po wojnie po ogródkach i strychach domów. Może zjednoczyliby się ze swoimi braćmi Serbami. Dołączyliby także Rumuni, Białorusini, Bułgarzy, Czesi, Słowacy, częściowo Ukraińcy, może Litwini (Polacy na Litwie na pewno), ale nie wcześniej. Wtedy byłaby nadzieja i szansa dla świata. Dziś jej nie widać.

Odwiecznie wredne żydostwo zablokowało nas całkowicie na swoim hitlerowsko-bolszewickim Facebooku, dość perfidnie, czyli zgodnie z własną naturą (Oremus et pro perfidis Judaeis…) , ponieważ z niektórych IP statystycznie nieistotnych, nasz profil, choć nieczynny, jest wciąż widoczny, podczas gdy z większości nie jest widoczny w ogóle i potencjalnym gościom pojawia się komunikat, że strona jest niedostępna, mogła zostać usunięta, jak na poniższym screenie.

Dzisiejszy komunikat na profilu Nowe Ateny na Facebooku 

A PHP Error was encountered

Severity: Core Warning

Message: Module 'Phar' already loaded

Filename: Unknown

Line Number: 0

Backtrace: