Nowe Ateny  -  internetowy magazyn muckrakingowy
Świat KOLOROWA REWOLUCJA W KAZACHSTANIE, DWOM POLICJANTOM OBCIĘTO GŁOWY, ŻYDOSTWO OTWIERA POŁUDNIOWĄ FLANKĘ DO ATAKU NA ROSJĘ, SOJUSZ CSTO REAGUJE
Thursday, 06 Jan 2022 19:34 pm
Nowe Ateny  -  internetowy magazyn muckrakingowy

Nowe Ateny - internetowy magazyn muckrakingowy

Dnia 4 stycznia wybuchły masowe protesty w najbogatszym postsowieckim kraju Azji Środkowej, Kazachstanie. Formalnym powodem protestów była podwyżka 2 stycznia cen gazu płynnego z 14 centów do 28 centów za litr. Dla porównania, nowa cena jest o jedną trzecią niższa niż w Rosji, 2 razy niż na Białorusi, prawie 3 razy niższa niż na Ukrainie i ponad 5 razy niższa, niż w Polsce.

Protesty wybuchły najpierw na zachodzie Kazachstanu, w miastach Aktau i Zhanaozen. Do 4 stycznia rozprzestrzeniły się na główne miasta na południu, w tym największe miasto kraju, dawną stolicę Ałma Ata, a także największe miasto przemysłowe regionu centralnego, Karagandę.

Rozruchy w Ałma Acie

Wcześniej w 2011 roku podobne wydarzenia miały już miejsce w mieście Zhanaozen w zachodnim Kazachstanie. Wtedy władze podjęły dość twarde i skuteczne środki, by spacyfikować protesty, aż do użycia sił zbrojnych.

Z kolei Nursułtan Nazarbajew, ówczesny prezydent Kazachstanu, zajmował się pracą lokalnej przestrzeni medialnej i przeciwdziałał zewnętrznym wpływom propagandy informacyjnej. W tym czasie taki wpływ miał na celu zakłócenie sytuacji i był obserwowany z Zachodu, w tym z Ukrainy, Azerbejdżanu i Turcji.

Tym razem narracja rozwija się w bardzo podobny sposób, z tą różnicą, że ośrodkami propagandy są zasoby informacyjne zlokalizowane na terenie Ukrainy, Polski, krajów bałtyckich i niektórych krajów Europy Zachodniej.

Protesty w 2022 r., najwyraźniej niespodziewanie dla władz Kazachstanu, wywołały głębokie niezadowolenie ludności z sytuacji społeczno-gospodarczej w kraju i znacznego rozwarstwienia dochodów między nową elitą Kazachstanu, a masą mieszkańców. Powody te były podatnym gruntem dla eskalacji i proliferacji pokojowych protestów, które rozpoczęły się 2 stycznia, a do 4 stycznia przekształciły się w bezpośrednie starcia z organami ścigania.

Na tym tle obecne kierownictwo kraju w osobie prezydenta Kassym-Jomarta Tokajewa nie wykazywało takiej stanowczości, jak urząd Nazarbajewa w 2011 roku. W nocy 5 stycznia podjęto decyzję o rezygnacji całego rządu i wprowadzono stan wyjątkowy w dwóch miastach w zachodnim Kazachstanie i w Ałma Acie.

Rzeczywiście, za wszystko, co się dzieje, muszą odpowiedzieć przedstawiciele elity rządzącej, w tym przedstawiciele rządu. Jednak rezygnacja całego rządu, czyli akt polityczny, jest oznaką słabości, strachu i niezrozumienia. Zamiast tego, powinno się zwalniać i stawiać przed sądem funkcjonariuszy winnych stworzenia warunków dla obecnego kryzysu.

Po 2 dniach protestów protestujący zmienili swoje żądania ekonomiczne na polityczne i nacjonalistyczne. Wczoraj słychać było nawoływania typu „shal ket” („staruch musi odejść”) i antyrosyjskie apele, mimo że w regionach objętych protestami populacja rosyjska to średnio tylko około 5%. Te same hasła są aktywnie rozpowszechniane przez różne platformy mediów społecznościowych oraz środki masowego przekazu zarządzane z terenów Polski, Ukrainy i Turcji.

W ostatnich latach elity rządzące Kazachstanem flirtują z Zachodem, głosząc podejście wielowektorowe oraz z Turcją w ramach projektu „Wielki Turan”.

Na początku 2022 r. w całym kraju działa około 16 000 organizacji pozarządowych, z których najbardziej efektowne są te związane z Fundacją Sorosa i propagandą Turcji.

Najwyraźniej kazachskie elity niczego się nie nauczyły z doświadczeń Białorusi, Armenii, Ukrainy, Gruzji, Libii, Serbii i innych krajów. Jesteśmy prawdopodobnie świadkami etapu, w której sytuacja części elit kazachskich, zmierza do ostatecznego odsunięcia zespołu Nazarbayeva od władzy i ostrej reorientacji polityki zagranicznej Kazachstanu na Zachód i Turcję. To może tłumaczyć pozornie bezmyślne decyzje, które doprowadziły do ​​zamieszek oraz fakt, że dość silne kazachskie służby specjalne nie były w stanie przewidzieć tych wydarzeń.

5 stycznia protesty trwały i do popołudnia rozprzestrzeniły się na inne miasta Kazachstanu, gdzie lokalne władze nie są w stanie skutecznie przeciwstawić się protestującym. Niezależnie od dalszych wydarzeń Kazachstan już nigdy nie będzie taki sam. Kraj prawdopodobnie stanie w obliczu zapaści społecznej, a nawet ukraińskiego scenariusza dla swojej gospodarki. Beneficjentami są oczywiście globalne elity finansowe i Zachód, na czele ze Stanami Zjednoczonymi.

W trakcie zamieszek inicjatorzy obcięli głowy dwom funkcjonariuszom policji. Incydenty były transmitowane przez państwowy kanał telewizyjny Nur-Sultan Khabar 24, powołując się na władze miasta.

Destabilizacja Kazachstanu kolorową rewolucją w wariancie wahabickim oraz totalne przejęcie tego kraju przez zorganizowane żydostwo kontrolujące NATO ma na celu otworzenie południowej flanki do ataku na Rosję. Prezydent Kazahstanu poprosił Rosję o pomoc, co należy uznać za prowokację. 

Do Kazachstanu wkroczyły siły militarne sześciu państw sojuszu CSTO pod rosyjską komendą, prawdopodobnie zapobiegając wykorzystaniu tego kraju do ataku na Rosję, a przy okazji udowadniając, że Rosja nie jest sama i w razie ataku NATO wszystkie państwa CSTO skieruą się przeciwko agresorom.

 

Na zdjęciu głównym synagoga w Astanie.

Artykuł na podstawie Veterans Today

A PHP Error was encountered

Severity: Core Warning

Message: Module 'Phar' already loaded

Filename: Unknown

Line Number: 0

Backtrace: